Przeszłość Drona jest dość przykra i skomplikowana... tak czy siak skupmy się na jego przyszłości. Młody już nie jest, ładny nigdy nie był, a dla obcych jest nieprzyjemny w pierwszej chwili - weź tu teraz znajdź mu dom, przecież to brzmi jak zadanie niemożliwe! Ale nie takie cuda się już zdarzały, a jak przysłowie mówi "każda potwora znajdzie swego amatora", więc nie tracimy nadziei. W schronisku Dron jest już od 4 lat z nami, udało mu się zbudować piękne relacje z niektórymi pracownikami i wolontariuszami, więc jest to potworek do poskromienia ;)