Opis i zdjęcia schroniska:
Solo. On nie prosi o wiele, tylko o to, żeby ktoś go nie skreślił.
Solo prawdopodobnie został porzucony w wakacje. Kiedy inni wyjeżdżali na urlopy, ktoś zostawił jego…
I od tamtej pory czeka. Czeka, aż znajdzie się człowiek, który spojrzy na niego i powie: „Już wystarczy. Teraz jesteś bezpieczny.”
Solo nie widzi na jedno oczko.
I może właśnie dlatego ktoś uznał, że jest „gorszy”. Że nie zasługuje. Że łatwiej go zostawić niż pokochać.
Tylko że Solo nie wie, że powinien się bać człowieka.
On nadal jest cudownym, przemiłym psem.
Nadal ufa.
Nadal cieszy się ze spaceru.
Nadal jest grzeczny i spokojny.
Nadal patrzy na człowieka tym jednym zdrowym oczkiem, jakby pytał:
„To Ty mnie już nie zostawisz?”
Na spacerach radzi sobie naprawdę świetnie. Nie potrzebuje litości. Nie potrzebuje specjalnego traktowania na każdym kroku. Potrzebuje po prostu swojego człowieka - takiego, który zobaczy w nim psa, a nie jego wadę.
Bo Solo ma tylko jedno niesprawne oczko.
Serce ma całe. I ogromne.
I właśnie dlatego tak trudno pogodzić się z myślą, że miałby spędzić kolejne dni, tygodnie czy miesiące za kratami, podczas gdy gdzieś na świecie jest dom, w którym mógłby zasnąć spokojnie, wiedząc, że tym razem nikt go już nie porzuci.
Nie szukamy dla niego człowieka idealnego.
Szukamy człowieka, który będzie potrafił powiedzieć:
„Widzę Twoje jedno oczko. Ale przede wszystkim widzę Ciebie.”
Może Solo nie potrzebuje cudu.
Może potrzebuje tylko Ciebie.
Prosimy - udostępnijcie. Niech historia Solo dotrze do kogoś, kto nie odwróci wzroku.
On już raz został skreślony. Nie pozwólmy, żeby drugi raz skreślił go świat.
Solo przebywa w schronisku we Wrześni, jest pod opieką Stowarzyszenia Psi-jaciel.