Trudny sezon dla najmłodszych cietrzewi
Ośrodek Hodowli Cietrzewia Nadleśnictwa Spychowo działa od 2018 roku i od tego czasu do natury trafiło z niego już blisko 900 ptaków. Tegoroczny sezon lęgowy nie należał jednak do najłatwiejszych. Jak podaje Adam Gełdon z Nadleśnictwa Spychowo, w krytycznym okresie wykluwania się i pierwszych dwóch tygodni życia piskląt pogoda była wyjątkowo niestabilna – jednego dnia panował chłód, kolejnego upał, a do tego towarzyszyły temu obfite opady.
Dla nowo wyklutych piskląt takie warunki są poważnym wyzwaniem, ponieważ ich organizmy nie mają jeszcze w pełni wykształconych mechanizmów termoregulacji. W praktyce oznaczało to dodatkową pracę dla matek – tak zwanych cieciorek, które musiały poświęcać więcej energii, by utrzymać odpowiednią temperaturę ciała pisklaków i stale je pilnować.
Dlaczego cietrzew potrzebuje pomocy człowieka
Cietrzew to gatunek leśnego kuraka, silnie zagrożony wyginięciem w Polsce. Ptak przypomina nieco głuszca, jest jednak od niego mniejszy, a jego charakterystyczny ogon ma wcięcie pośrodku i przypomina kształtem lirę. Do najważniejszych zagrożeń dla populacji cietrzewia należą:
- utrata i fragmentacja siedlisk, czyli otwartych, śródleśnych terenów potrzebnych do toków
- drapieżnictwo ze strony lisów i jenotów, szczególnie groźne dla piskląt i jaj
- wrażliwość gatunku na zmienne warunki pogodowe w okresie lęgowym
- niska liczebność populacji, która utrudnia naturalną odbudowę stada
Właśnie dlatego leśnicy ze Spychowa od lat prowadzą półnaturalną hodowlę tego gatunku, łącząc opiekę nad dorosłymi ptakami z przygotowywaniem młodych do samodzielnego życia na wolności.
Jak wygląda hodowla cietrzewi w Spychowie
Ośrodkiem od lat kieruje Aleksander Adamski, który wraz z żoną Joanną i współpracownikami zajmuje się podopiecznymi praktycznie przez całą dobę. W placówce oraz w wolierach zewnętrznych utrzymywane są dorosłe ptaki, a młode osobniki przechodzą tam pierwsze etapy przygotowań do życia w naturze.
Po opuszczeniu ośrodka cietrzewie nie trafiają od razu do lasu. Wcześniej spędzają pewien czas w specjalnych wolierach adaptacyjnych, zlokalizowanych już w docelowych ostojach. To właśnie tam ptaki stopniowo przyzwyczajają się do warunków, w jakich przyjdzie im żyć na wolności, zanim zostaną ostatecznie wypuszczone.
- Młode ptaki, cieszące się dobrym zdrowiem, trafiły w sierpniu do różnych nadleśnictw naszego kraju, biorących udział w odtwarzaniu populacji tego rzadkiego kuraka leśnego. Łącznie przekazano na zewnątrz 109 cietrzewi z tegorocznego przychówku, a pozostałe 16 osobników pozostało na terenie Nadleśnictwa Spychowo do wypuszczenia do natury oraz wzmocnienia zmienności genetycznej stada podstawowego w ośrodku hodowli.
Gdzie trafią tegoroczne młode ptaki
Tegoroczne 125 cietrzewi jest właśnie przekazywanych do nadleśnictw w różnych regionach Polski. Program reintrodukcji obejmuje przede wszystkim tereny województwa warmińsko-mazurskiego, ale młode ptaki od lat trafiają też do innych regionów kraju, w tym na tereny Borów Dolnośląskich.
Dzięki takiemu rozproszeniu leśnicy chcą wzmocnić lokalne, izolowane populacje cietrzewia jednocześnie w kilku miejscach, zamiast koncentrować wszystkie wysiłki w jednym regionie. Zwiększa to szanse na to, że gatunek utrzyma się w więcej niż jednym zakątku Polski.
Ochrona cietrzewia to nie tylko hodowla
Sukcesy ośrodka w Spychowie idą w parze z innymi działaniami na rzecz ochrony leśnych kuraków. W ramach współpracy z myśliwymi prowadzona jest na przykład redukcja liczebności drapieżników, takich jak lisy i jenoty, na obszarach, gdzie odbudowywane są populacje cietrzewia i głuszca. Koła łowieckie biorące udział w tych działaniach są corocznie nagradzane w regionalnych konkursach organizowanych przez Fundację Ochrony Głuszca.
Tego typu inicjatywy pokazują, że skuteczna ochrona rzadkich gatunków ptaków wymaga współpracy wielu środowisk – leśników, naukowców oraz lokalnych kół łowieckich – a nie wyłącznie samej hodowli w ośrodkach.
Co możemy zrobić, by pomóc cietrzewiom
Choć hodowla i wysiedlanie młodych ptaków to zadanie leśników i specjalistów, każdy z nas może przyczynić się do ochrony tego gatunku. Warto pamiętać o kilku zasadach podczas wizyt w lasach, zwłaszcza w rejonach występowania cietrzewia:
- poruszać się wyznaczonymi szlakami, zwłaszcza w okresie toków i lęgów (wiosna)
- nie płoszyć ptaków ani nie zbliżać się do miejsc ich przebywania
- trzymać psy na smyczy podczas spacerów po lasach w rejonach ostoi cietrzewia
- zgłaszać leśnikom lub odpowiednim służbom niepokojące sytuacje, na przykład kłusownictwo
Cietrzew jest gatunkiem niezwykle płochliwym, dlatego nawet z pozoru niewinne zachowania, jak głośne rozmowy czy schodzenie ze szlaków, mogą zakłócić jego rozród.
Cietrzew w kulturze i edukacji przyrodniczej
Temat ochrony cietrzewia coraz częściej pojawia się też przy okazji wydarzeń edukacyjnych organizowanych przez Lasy Państwowe. Podczas jednej z ostatnich regionalnych wystaw przyrodniczo-łowieckich w Nadleśnictwie Jedwabno zaprezentowano film dokumentujący proces ratowania tego gatunku, a odwiedzające wystawę rodziny mogły zobaczyć pokazy sokolnicze oraz posłuchać koncertu sygnalistów myśliwskich. Tego rodzaju wydarzenia mają na celu przybliżenie mieszkańcom regionu, dlaczego ochrona rzadkich gatunków ptaków – takich jak cietrzew czy głuszec – wymaga zaangażowania nie tylko leśników, ale też lokalnej społeczności.
Warto podkreślić, że charakterystyczny głos samca cietrzewia, nazywany bełkotaniem, słyszalny jest nawet z odległości kilku kilometrów – to właśnie podczas wiosennych toków na śródleśnych polanach ptaki najintensywniej się komunikują i najbardziej narażone są na niepokojenie przez ludzi. Dlatego edukacja i budowanie świadomości wśród turystów i mieszkańców terenów leśnych są równie ważne, jak sama praca hodowlana prowadzona w ośrodku.
Sukces, który daje nadzieję
Historia tegorocznych 125 cietrzewi ze Spychowa to kolejny dowód na to, że długofalowa, konsekwentna praca leśników przynosi efekty nawet w trudnych warunkach pogodowych. Od 2018 roku ośrodek przekazał do natury blisko 900 ptaków, a każdy kolejny sezon lęgowy przybliża szansę na trwałe odbudowanie populacji tego zagrożonego gatunku w polskich lasach.
Dla leśników ze Spychowa najtrudniejszy etap dopiero się jednak zaczyna – teraz pozostaje obserwować, jak młode ptaki radzą sobie już samodzielnie w nowym środowisku.

