Zimowanie ryb w oczku wodnym nie jest kwestią szczęścia. To zjawisko, które da się zrozumieć i przewidzieć. Wystarczy wiedzieć, jak zachowuje się woda w niskiej temperaturze i czego potrzebują ryby, gdy zwalnia ich metabolizm.
Ryby zmiennocieplne – zima w trybie oszczędzania energii
Karasie i karpie koi to ryby zmiennocieplne. Temperatura ich ciała odpowiada temperaturze otaczającej wody. Gdy woda się wychładza, spada też tempo ich przemiany materii.
W praktyce wygląda to tak:
- poniżej ok. 12°C ryby jedzą wyraźnie mniej i wolniej trawią,
- poniżej ok. 8°C ich aktywność mocno spada, a układ pokarmowy praktycznie przestaje pracować,
- w temperaturze 4–6°C ryby przechodzą w stan zimowego odrętwienia: gromadzą się przy dnie, poruszają się rzadko i oszczędzają energię.
To właśnie dlatego jesienią stopniowo ograniczamy karmienie, a zimą przestajemy karmić całkowicie. Niestrawiony pokarm w przewodzie pokarmowym może wywołać choroby, a resztki rozkładające się na dnie zużywają cenny tlen.
Karp, przodek koi, ma w naturze dobrze wykształconą strategię zimowania. W gospodarstwach rybackich zimuje w specjalnych, głębszych stawach zwanych zimochowami. Ryby w oczku wodnym potrzebują podobnych warunków, tylko w mniejszej skali.
Fizyka pod lodem: dlaczego woda przy dnie ma 4°C
Kluczem do przetrwania ryb jest niezwykła właściwość wody. Większość substancji staje się tym gęstsza, im jest zimniejsza. Woda zachowuje się inaczej: największą gęstość osiąga w temperaturze około 4°C.
Co z tego wynika dla oczka wodnego?
- Jesienią powierzchnia wody stygnie, a zimniejsza i cięższa woda opada na dno. Ten proces, zwany jesiennym mieszaniem, trwa, dopóki cały zbiornik nie osiągnie ok. 4°C.
- Gdy temperatura powierzchni spada poniżej 4°C, woda przestaje opadać. Jest już lżejsza od tej przy dnie i zostaje na górze.
- Przy 0°C powierzchnia zamarza. Lód jest lżejszy od wody, więc pływa i działa jak pokrywa izolacyjna.
Tak powstaje zjawisko, które hydrobiolodzy nazywają stratyfikacją odwróconą (zimową). Pod lodem woda układa się warstwami: tuż pod lodem ma około 0°C, a im głębiej, tym jest cieplejsza, aż do ok. 4°C przy dnie.
Strefy termiczne w oczku wodnym zimą
Uproszczony przekrój zimowego oczka wygląda tak:
- Lód – izoluje wodę od mroźnego powietrza, ale też odcina ją od wymiany gazowej z atmosferą.
- Strefa przylodowa (0–2°C) – najzimniejsza warstwa. Ryby jej unikają.
- Strefa przejściowa – temperatura stopniowo rośnie wraz z głębokością.
- Strefa przydenna (ok. 4°C) – najcieplejsze i najstabilniejsze miejsce w zbiorniku. Właśnie tu zimują ryby.
Ta przydenna „poduszka” ciepłej wody to dla ryb schronienie. Każde działanie, które ją niszczy, osłabia szanse ryb na przetrwanie.
Dlaczego głębokość oczka ma tak duże znaczenie
W polskim klimacie lód na małych zbiornikach przy długotrwałych mrozach może mieć nawet kilkadziesiąt centymetrów grubości. Płytkie oczko może zamarznąć niemal do dna albo mieć tak cienką warstwę wody pod lodem, że nie wytworzy się w niej stabilna strefa 4°C.
Ogólne zalecenia dla oczek z rybami zimującymi na zewnątrz:
- dla karasi: przynajmniej część zbiornika o głębokości min. 80–100 cm,
- dla karpi koi: strefa głęboka o głębokości min. 120–150 cm, a przy większych rybach najlepiej więcej,
- powierzchnia strefy głębokiej: na tyle duża, by wszystkie ryby mogły swobodnie przebywać przy dnie.
Głębsza woda to także większa objętość, a więc więcej rozpuszczonego tlenu na każdą rybę i wolniejsze zmiany temperatury. Mały, płytki zbiornik reaguje gwałtownie na każdą zmianę pogody, co jest dla ryb dużym stresem.
Przyducha – cichy zabójca ryb pod lodem
Największym zagrożeniem zimą nie jest mróz, lecz przyducha, czyli niedobór tlenu w wodzie. Paradoksalnie zimna woda rozpuszcza więcej tlenu niż ciepła. Problem polega na tym, że pod lodem tlen jest zużywany, a nie ma skąd go uzupełnić.
Dlaczego tak się dzieje?
- Lód odcina dopływ tlenu z powietrza. Wymiana gazowa przez powierzchnię wody praktycznie ustaje.
- Śnieg na lodzie blokuje światło. Rośliny i glony przestają prowadzić fotosyntezę, więc nie produkują tlenu.
- Rozkład materii organicznej zużywa tlen. Opadłe liście, obumarłe rośliny, resztki pokarmu i odchody rozkładają bakterie, które pochłaniają tlen nawet w niskiej temperaturze.
- Gromadzą się szkodliwe gazy. Pod lodem zbierają się dwutlenek węgla, a przy dużej ilości mułu także metan i siarkowodór, który jest dla ryb silnie toksyczny.
Objawy przyduchy łatwo przeoczyć. Niepokojące są ryby przebywające tuż pod lodem lub przy przerębli, wyraźnie ospałe albo pływające na boku, a także zapach zgniłych jaj (siarkowodoru) po zrobieniu otworu w lodzie.
Jak prawidłowo napowietrzać oczko zimą
Napowietrzanie zimą jest potrzebne, ale robione nieumiejętnie może zaszkodzić. Najczęstszy błąd to pozostawienie kamienia napowietrzającego przy samym dnie. Pęcherzyki powietrza wywołują wtedy pionowy prąd, który miesza wodę i niszczy ciepłą strefę przydenną. Cały zbiornik może się wychłodzić do temperatury bliskiej zeru.
Zasady bezpiecznego zimowego napowietrzania:
- Podnieś kamień napowietrzający na głębokość ok. 15–30 cm pod powierzchnią, najlepiej przy brzegu, z dala od strefy, w której zimują ryby.
- Utrzymuj otwór w lodzie. Służy on do wymiany gazowej, czyli ucieczki szkodliwych gazów, a nie tylko do dostarczania tlenu. Pomocne są pływaki przeciwlodowe ze styropianu lub grzałki do oczek.
- Wyłącz kaskady, strumyki i fontanny. Intensywnie przepływająca woda bardzo szybko się wychładza.
- Podnieś lub wyłącz pompę przepływową pracującą przy dnie, aby nie mieszała warstw wody.
- Odgarniaj śnieg z części tafli lodu, aby do wody docierało światło.
Nigdy nie rozbijaj lodu
Uderzanie w lód młotkiem, siekierą czy łopatą to poważny błąd. Woda dobrze przenosi drgania, a fala uderzeniowa jest dla ryb w zimowym odrętwieniu ogromnym stresem i może je uszkodzić. Jeśli musisz zrobić otwór, postaw na lodzie garnek z gorącą wodą i poczekaj, aż lód się roztopi.
Jesienne przygotowanie oczka do zimy
Najwięcej dla bezpiecznego zimowania ryb można zrobić jesienią:
- usuń opadłe liście, a najlepiej rozciągnij nad oczkiem siatkę,
- odmul dno, ale z umiarem: nie usuwaj całego osadu naraz,
- przytnij obumierające rośliny wodne, ale zostaw część łodyg trzciny lub pałki ponad lodem; ich puste w środku łodygi wspomagają wymianę gazową,
- stopniowo ograniczaj karmienie i przejdź na lekkostrawną karmę,
- sprawdź, czy liczba ryb nie jest zbyt duża w stosunku do objętości wody.
Zrozumienie tego, co dzieje się pod lodem, pozwala uniknąć najczęstszych błędów. Wystarczająco głębokie oczko, czysta woda i przemyślane napowietrzanie sprawiają, że karasie i karpie koi wiosną znów pojawią się przy powierzchni, gotowe na nowy sezon.
BIBLIOGRAFIA
Szczerbowski J.A. (red.), Rybactwo śródlądowe, Instytut Rybactwa Śródlądowego, Olsztyn 2008.
Komunikaty Rybackie – czasopismo Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie (artykuły dotyczące zimowania karpia i warunków tlenowych w stawach).
Kajak Z., Hydrobiologia – limnologia. Ekosystemy wód śródlądowych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998.
Lampert W., Sommer U., Ekologia wód śródlądowych, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2001.
Brylińska M. (red.), Ryby słodkowodne Polski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000.
Opuszyński K., Podstawy biologii ryb, PWRiL, Warszawa 1983.
Wetzel R.G., Limnology: Lake and River Ecosystems, Academic Press, San Diego 2001.

