Poczatek roku szkolnego to doskonała okazja, żeby wspólnie z dzieckiem świadomie i z ciekawością sięgnąć po lektury szkolne, szczególnie te, które opowiadają o losach zwierząt. Dlatego zanim wspólnie odwiedzicie bibliotekę przeczytajcie ciekawostki o lekturze "O psie, który jeździł koleją".
Kim był Lampo – prawdziwy bohater książki?
Historia zaczyna się latem 1953 roku na małej stacji kolejowej w toskańskiej miejscowości Campiglia Marittima. To właśnie tam z pociągu towarowego wysiadł zabłąkany, kudłaty pies, który – wbrew surowym przepisom kolejowym zabraniającym trzymania zwierząt na stacji – został przygarnięty przez zawiadowcę Elvia Barlettaniego. Nazwano go Lampo, co po włosku znaczy "błyskawica".
Pies szybko okazał się wyjątkowo bystry:
- nauczył się rozkładu jazdy pociągów i odróżniał te szybkie od wolnych,
- codziennie rano odprowadzał córkę zawiadowcy, Mirnę, do szkoły w pobliskim Piombino, a potem samodzielnie wracał innym pociągiem,
- z czasem zaczął podróżować po całej włoskiej sieci kolejowej, docierając nawet setki kilometrów od domu,
- każdego wieczoru wracał do Campiglia Marittima.
Gdy władze kolei zdecydowały, że pies musi opuścić stację, wsadzono go do wagonu towarowego jadącego do Neapolu. Lampo… wrócił po kilku dniach. Później oddano go znajomemu zawiadowcy w odległej Barletcie – i znów, po pięciu miesiącach, pies samodzielnie odnalazł drogę do domu. Ta historia szybko obiegła włoskie i światowe media.
Jak powstała polska lektura?
Losy Lampo zainspirowały pisarza Romana Pisarskiego, który w 1967 roku wydał w Warszawie książkę "O psie, który jeździł koleją" nakładem Biura Wydawniczego "Ruch". Od dziesięcioleci pozycja ta znajduje się w kanonie lektur klasy trzeciej szkoły podstawowej w Polsce – pokolenia polskich dzieci poznają dzięki niej historię psiej wierności, przyjaźni i tęsknoty.
Co ważne, książka nie jest fikcją literacką w pełnym tego słowa znaczeniu – to beletryzowana, ale osadzona na faktach opowieść o realnym zwierzęciu i realnych ludziach, którzy dzielili z nim życie na małej włoskiej stacji.
Dlaczego ta krótka książka wciąż porusza czytelników?
"O psie, który jeździł koleją" to zaledwie kilkadziesiąt stron, a mimo to od lat wywołuje silne emocje – zarówno u dzieci, jak i dorosłych, którzy wracają do niej po latach. Powodów jest kilka:
- Prawdziwość historii – świadomość, że opisywane wydarzenia naprawdę się wydarzyły, nadaje książce wyjątkową siłę.
- Uniwersalne wartości – opowieść uczy empatii, przywiązania, odpowiedzialności za zwierzę i szacunku do drugiego istnienia.
- Prosty, ale obrazowy język – tekst jest przystępny dla najmłodszych czytelników, a jednocześnie nie infantylizuje trudnych tematów, takich jak rozstanie czy strata.
- Emocjonalne zakończenie – finał historii Lampo, który zginął, ratując dziecko przed nadjeżdżającym pociągiem, na trwałe zapada w pamięć i skłania do rozmowy o odpowiedzialnym podejściu do zwierząt oraz o tym, czym jest prawdziwe oddanie.
Ciekawostki, o których mało kto wie
Warto poznać kilka faktów, które rzadko trafiają do szkolnych omówień lektury:
- Prawdziwe imię i miejsce – akcja rozgrywa się w autentycznej miejscowości Campiglia Marittima w Toskanii, a stacja kolejowa istnieje do dziś.
- Pomnik psa – po śmierci Lampo, dzięki kolejarzom oraz amerykańskiemu magazynowi "This Week", na stacji odsłonięto pomnik upamiętniający psa; do dziś przyciąga on turystów i miłośników historii.
- Setki, a według niektórych źródeł nawet tysiące podróży – Lampo miał samodzielnie odbyć ponad trzy tysiące podróży koleją w ciągu swojego życia (dane te pochodzą z relacji nieformalnych i mogą być zawyżone – nie istnieje jedno oficjalne źródło potwierdzające dokładną liczbę).
- Inspiracja dla innych książek i filmów – historia Lampo doczekała się także włoskich publikacji, a w 2024 roku na ekrany kin trafiła polska ekranizacja "Pies, który jeździł koleją", będąca luźną, współczesną adaptacją motywu – z inną fabułą, inną rasą psa (biały owczarek szwajcarski) i nowym wątkiem choroby serca bohaterki. To ważne rozróżnienie: film inspirowany jest legendą Lampo, ale nie jest wierną ekranizacją książki Pisarskiego.
- Lektura ponadczasowa – mimo że akcja rozgrywa się w latach 50. i 60. XX wieku, temat więzi człowieka ze zwierzęciem pozostaje równie aktualny dziś, w epoce, gdy coraz więcej mówi się o odpowiedzialnej adopcji i prawach zwierząt.
Dla kogo jest ta książka?
Choć formalnie to lektura dla trzecioklasistów, warto polecić ją także:
- rodzicom szukającym książki do wspólnego czytania na dobranoc,
- dzieciom, które marzą o psie i uczą się, czym jest odpowiedzialność za zwierzę,
- dorosłym miłośnikom zwierząt, którzy chcą sięgnąć po krótką, ale poruszającą historię opartą na faktach,
- nauczycielom i pedagogom – jako punkt wyjścia do rozmowy o empatii, stracie i wartości przyjaźni międzygatunkowej.
"O psie, który jeździł koleją" to znacznie więcej niż obowiązkowa szkolna lektura. To autentyczna, wzruszająca opowieść o psie, który stał się legendą włoskiej kolei, a dzięki Romanowi Pisarskiemu – także częścią polskiej kultury czytelniczej. Historia Lampo przypomina, że najprawdziwsze historie o zwierzętach często przewyższają fikcję, a krótka książka potrafi zostawić w czytelniku ślad na całe życie.

