Policja i prokuratura weszły do ZOO Łączna
We wtorek rano na terenie ZOO Łączna w pobliżu Mieroszowa pojawili się policjanci, prokuratorzy i biegli. Prowadzone są przeszukania oraz oględziny, które mają pomóc w ustaleniu, czy w ogrodzie dochodziło do nieprawidłowości w opiece nad zwierzętami.
Jak poinformował Mariusz Pindera, rzecznik prokuratury w Świdnicy, zatrzymano cztery osoby. Według informacji przekazanych przez RMF FM wśród nich znaleźli się właściciel ogrodu Marcin Nowaczyk oraz pracownicy placówki.
Postępowanie dotyczy podejrzeń związanych m.in. z warunkami bytowymi zwierząt, dostępem do pokarmu i opieki weterynaryjnej oraz prowadzeniem ewidencji. Okoliczności te są obecnie weryfikowane przez śledczych. Na moment publikacji zatrzymanym nie przedstawiono zarzutów. Sam fakt zatrzymania nie przesądza o winie żadnej z osób.
Czy zwierzęta z ZOO Łączna zostaną odebrane?
Jednym z najważniejszych pytań jest obecnie przyszłość zwierząt przebywających w ogrodzie. Mariusz Pindera w rozmowie z Radiem Eska wyjaśnił, od czego zależeć będą dalsze decyzje:
- Prokurator, kilka grup policji i biegli dokonują przeszukania i oględzin terenu tego zoo. W zależności od wyników tych czynności będą podejmowane decyzje, czy zwierzęta będą zabierane czy nie – przekazał rzecznik prokuratury.
Oznacza to, że wynik oględzin i ocena zgromadzonego materiału mają znaczenie dla dalszego losu zwierząt. Na tym etapie nie należy zakładać, że wszystkie zostaną przeniesione do innych placówek.
Dyrekcja ZOO Łączna zabrała głos
Dzień przed rozpoczęciem działań służb Marcin Nowaczyk opublikował w mediach społecznościowych apel, w którym odniósł się do zapowiadanej interwencji. Wyraził obawy dotyczące ewentualnego transportu zwierząt i konsekwencji zmiany ich miejsca pobytu.
W swoim wystąpieniu podkreślał, że opieka nad zwierzętami wymaga specjalistycznej wiedzy i uwzględniania potrzeb poszczególnych gatunków.
- Ewentualne ich przenoszenie to nie tylko kwestia transportu, to również ogromna odpowiedzialność za ich bezpieczeństwo, zdrowie i dobrostan – mówił.
Przedstawiciel ogrodu zapewnił również, że placówka posiada dokumentację dotyczącą opieki weterynaryjnej i funkcjonowania zoo oraz deklaruje gotowość do współpracy z właściwymi organami.
O dlaszym rozwoju sprawy będziemy informować.

