Zgodnie z nowymi przepisami, takie działania będą mogły być podejmowane wyłącznie na podstawie zezwolenia wydanego przez Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska (RDOŚ).
Gumowe pociski na niedźwiedzie – jak ma działać nowe prawo?
Nowelizacja zakłada, że w sytuacjach zagrożenia lub częstego pojawiania się dzikich zwierząt w pobliżu ludzi, możliwe będzie ich płoszenie z użyciem środków nieśmiercionośnych.
W praktyce chodzi o amunicję, która ma wywołać ból i odstraszenie, ale nie prowadzić do zabicia zwierzęcia. Rozwiązanie to ma być stosowane przez osoby posiadające odpowiednie uprawnienia, w tym m.in. uprawnienia łowieckie, jeśli przewiduje to decyzja RDOŚ.
Dlaczego zmienia się prawo? Rosnąca populacja niedźwiedzi w Polsce
W uzasadnieniu ustawy wskazano, że populacja niedźwiedzia brunatnego w Polsce rośnie, szczególnie w regionach górskich. Coraz częściej dochodzi też do sytuacji, w których zwierzęta pojawiają się w pobliżu zabudowań mieszkalnych w poszukiwaniu pożywienia.
Autorzy projektu podkreślają, że niedźwiedzie mogą przyzwyczajać się do łatwo dostępnego pokarmu, co zwiększa ryzyko ich powrotów w okolice domów. Dlatego celem nowych przepisów ma być wykształcenie u zwierząt niechęci do zbliżania się do terenów zamieszkanych.
Brak odpowiedzialności karnej za przypadkowe zranienie zwierzęcia
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów nowelizacji jest przepis dotyczący odpowiedzialności karnej. Zakłada on, że osoba prowadząca działania płoszące nie będzie ponosić odpowiedzialności karnej za przypadkowe zranienie lub zabicie zwierzęcia, jeśli działała w warunkach stanu wyższej konieczności.
Zmiana ta ma chronić osoby podejmujące interwencje w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia, gdy obecność dużego drapieżnika w pobliżu ludzi wymaga natychmiastowego działania.
Kontrowersje wokół płoszenia zwierząt dzikich w Polsce
Nowe przepisy wywołują debatę dotyczącą skuteczności i etycznych aspektów stosowania metod odstraszania opartych na bodźcach bólowych. Krytycy zwracają uwagę na możliwy stres u zwierząt oraz nieprzewidywalne reakcje dzikiej fauny.
Zwolennicy reformy argumentują natomiast, że rosnąca liczba kontaktów ludzi z niedźwiedziami i innymi dużymi zwierzętami wymaga skutecznych narzędzi interwencyjnych, szczególnie w regionach górskich i wiejskich.

