„Radioaktywne jedzenie” i przemoc wobec psa na nagraniach
Nagrania pokazują znacznie więcej niż jedną sytuację. Na kolejnych ujęciach pies jest uderzany i oblewany wodą, a następnie zmuszany do spożywania przygotowanych mieszanek o nieznanym składzie. Zwierzę sprawia wrażenie starego i zdezorientowanego. Może mieć około 13 lat.
Materiały były publikowane w sposób sugerujący, że mają charakter rozrywkowy, jednak ich treść stała się przedmiotem zawiadomienia o podejrzeniu znęcania się nad zwierzęciem.
Rzeszów zawiadamia prokuraturę po nagraniach z TikToka
Jak wskazują władze miasta, impulsem do działania były informacje pojawiające się na miejskich forach w mediach społecznościowych.
Urząd Miasta Rzeszowa w oficjalnym komunikacie poinformował:
- W sieci, miejskich grupach w mediach społecznościowych pojawiły się informacje o możliwym znęcaniu się nad psem. W związku z tym sprawę niezwłocznie zgłosiliśmy do prokuratury. Takie zachowania są absolutnie niedopuszczalne i wymagają zdecydowanej reakcji. Na tę chwilę nie wiemy, czy osoba odpowiedzialna jest mieszkańcem Rzeszowa, ale wierzymy, że służby szybko ustalą sprawcę. Jeśli ktoś z Was posiada jakiekolwiek informacje w tej sprawie, prosimy o ich przekazanie Policji. Każda informacja może mieć znaczenie.
Policja analizuje nagrania. Trwa ustalanie sprawcy
Sprawą zajmują się śledczy, którzy analizują nagrania i próbują ustalić tożsamość osoby publikującej filmy oraz miejsce przebywania psa. To kluczowe dla ewentualnej interwencji i sprawdzenia stanu zwierzęcia.
Możliwe konsekwencje karne za znęcanie się nad zwierzęciem
Zgodnie z polskim prawem znęcanie się nad zwierzęciem jest przestępstwem. W przypadku potwierdzenia, że na nagraniach doszło do przemocy, sprawcy mogą grozić poważne konsekwencje – w tym kara do 3 lat pozbawienia wolności, a w przypadku szczególnego okrucieństwa nawet do 5 lat.
Sąd może również orzec:
- zakaz posiadania zwierząt,
- obowiązek zapłaty nawiązki na rzecz organizacji chroniących zwierzęta,
- przepadek zwierzęcia.
Jeśli osobą odpowiedzialną okaże się nieletni, sprawa trafi do sądu rodzinnego, który może zastosować środki wychowawcze lub poprawcze.
Łukasz Litewka komentuje sprawę: „Hodujemy idiotów”
Do sprawy odniósł się także poseł Łukasz Litewka, znany ze swojej działalności prozwierzęcej:
- Ktoś dał tym dzieciom telefon, bohaterowie współczesnych czasów, im jesteś głupszy, tym większa szansa, że świat internetu cię dostrzeże. Nie mam nic przeciwko temu by głupota wzajemnie się dyskwalifikowała, mam jednak problem gdy na czyjejś głupocie, cierpi niewinny. Nie boję się tego napisać: Hodujemy idiotów, którzy dopiero raczkują w zadawaniu cierpienia.
Co dalej z psem? Sprawa w toku
Na ten moment nie ma informacji, czy pies został już odebrany ani w jakim jest stanie. Postępowanie trwa, a kluczowe będzie ustalenie miejsca, w którym przebywa zwierzę, oraz potwierdzenie okoliczności przedstawionych na nagraniach.

