Dlaczego kot zwykle się prostuje, ale nie zawsze kończy się to bez urazu?
Odruch prostowania działa, gdy kot ma choć chwilę i przestrzeń, by obrócić ciało w powietrzu. Pomagają mu elastyczny kręgosłup, „ogonek jako ster” i rozstawienie kończyn, które zwiększa stabilność lądowania. Problem zaczyna się, gdy wysokość jest zbyt mała, podłoże śliskie lub twarde, a kot jest zaskoczony i nie zdąży zareagować.
Ryzyko rośnie też u kociąt, u seniorów i u kotów z nadwagą. Nawet jeśli kot wyląduje na łapach, uderzenie może przeciążyć stawy, kręgosłup, klatkę piersiową albo żuchwę. Zdarza się też, że kot „znika” po upadku i chowa się z bólu, a objawy wychodzą dopiero po kilku godzinach.
Kiedy upadek kota jest groźny?
Po upadku liczy się obserwacja zachowania i oddychania, a nie tylko to, „czy chodzi”. Kot może próbować udawać, że nic się nie stało, a jednocześnie mieć uraz wewnętrzny albo pęknięcie. Jeśli widzisz którykolwiek z poniższych sygnałów, potraktuj sytuację poważnie i szukaj pilnej pomocy:
- trudności w oddychaniu, szybki oddech, oddech z otwartym pyskiem,
- wyraźna kulawizna, brak obciążania kończyny, opuchlizna lub nienaturalne ustawienie łapy,
- apatia, osłabienie, chwiejny chód, brak reakcji jak zwykle,
- krwawienie z nosa lub pyska, nadmierne ślinienie, problemy z domykaniem pyszczka,
- twardy, bolesny brzuch, miauczenie przy dotyku, bladość dziąseł,
- utrata przytomności, drgawki, nagła zmiana zachowania (panika lub otępienie).
Pamiętaj, że zawsze lepiej zareagować wcześnie niż przegapić uraz, który rozwija się po cichu. W drodze do pomocy ogranicz ruch kota i przewoź go w stabilnym transporterze.
Co możesz zrobić bezpiecznie po upadku kota?
Jeśli kot po upadku wstaje, chodzi i oddycha spokojnie, nie oznacza to jeszcze, że wszystko jest w porządku.
- Najlepiej od razu ograniczyć mu aktywność: zamknij go w jednym, spokojnym pokoju, usuń możliwość wskakiwania na meble i zapewnij kuwetę oraz wodę w zasięgu.
- Nie uciskaj brzucha i nie „sprawdzaj” łap na siłę, bo możesz zwiększyć ból lub pogłębić uraz.
- Obserwuj przez kolejne 24–48 godzin apetyt, korzystanie z kuwety, chęć do ruchu i to, czy kot się myje.
- Zwróć uwagę na „drobiazgi”: czy nagle nie unika schodzenia z kanapy, czy nie kładzie się w nietypowej pozycji, czy nie syczy przy dotyku.
Jeśli cokolwiek Cię niepokoi albo objawy narastają z upływem czasu, nie czekaj do następnego dnia. Skonsultuj się jak najszybciej z weterynarzem, który oceni stan twojego kota.

