Sprawa szybko trafiła do pracowników TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
- Otrzymaliśmy zgłoszenie, że na targu ktoś sprzedaje psy – dwa szczeniaki w typie amstaffa. Nie pozostało nam nic, jak tylko zweryfikować zgłoszenie w trybie natychmiastowym – relacjonuje TOZ.
Na miejscu szybko okazało się, że sytuacja jest dokładnie taka, jak w zgłoszeniu. Szczenięta leżały wśród ludzi, a wokół nich zatrzymywali się potencjalni kupujący.
Sprzedający miał zachęcać do zakupu wprost: „DOBRĄ CENĘ DAM NA DWA”.
Pięć tygodni życia i targ w pełnym słońcu
To, co najbardziej zaniepokoiło inspektorów, to stan i wiek zwierząt. Szczenięta miały około pięciu tygodni – zdecydowanie za mało, by mogły być oddzielone od matki.
Były niezaszczepione, wyraźnie zarobaczone i przebywały w warunkach, które trudno uznać za choćby minimalnie odpowiednie.
- Psy bez szczepień, z ogromnymi zarobaczonymi brzuchami, w upale. Psy oderwane od matki w wieku zaledwie 5 tygodni, a więc z fatalnym startem w życiu – opisują pracownicy schroniska.
Policja na miejscu i decyzja o odebraniu zwierząt
Na targ wezwano policję. Po oględzinach podjęto decyzję o zabezpieczeniu szczeniąt. Trafiły one pod opiekę lekarza weterynarii, gdzie rozpoczęto diagnostykę i leczenie.
Równolegle inspektorzy zaczęli ustalać, skąd pochodzą zwierzęta.
- Zaczynamy walkę o ich zdrowie, jak również szukanie ich matki, bo sprzedający nie chciał udzielić informacji, skąd je ma – przekazuje TOZ.
„Po co bierzecie psy?” – reakcje, które zaskoczyły inspektorów
Interwencja nie zakończyła się jednak tylko na zabezpieczeniu zwierząt. Pracownicy TOZ zwracają uwagę na reakcje części osób obecnych na targu.
Dla niektórych odebranie szczeniąt było niezrozumiałe.
- Nawet nie wiecie, ilu odwiedzających targ uznało nas za wariatów: ‘PO CO BIERZECIE PSY?’, ‘W SCHRONISKACH PSY ZDYCHAJĄ’, ‘A CO W TYM ZŁEGO? JUŻ SOBIE PSA SPRZEDAĆ NIE MOŻNA?’
Takie komentarze pokazują, jak duża wciąż jest luka w wiedzy na temat przepisów i samej odpowiedzialności za zwierzęta.
Sprzedaż psów na targu w Polsce jest nielegalna
Choć dla części świadków sytuacja mogła wyglądać jak „zwykła sprzedaż”, przepisy są w tej kwestii jednoznaczne.
W Polsce obowiązuje zakaz handlu zwierzętami domowymi na targowiskach, giełdach i bazarach. Wynika on z ustawy o ochronie zwierząt, która ma ograniczać niekontrolowany obrót zwierzętami i przeciwdziałać pseudohodowlom.
„Zabrania się wprowadzania do obrotu zwierząt domowych na targowiskach, targach i giełdach oraz prowadzenia targowisk, targów i giełd ze sprzedażą zwierząt domowych” – stanowi art. 10a ustawy.
W praktyce oznacza to, że zarówno sprzedaż, jak i zakup psa w takich warunkach jest nielegalny. Prawo przewiduje również sankcje finansowe dla osób łamiących te przepisy.
Dlaczego te przepisy są ważne
Zakaz sprzedaży zwierząt na targach nie jest przypadkowy. Ma chronić zwierzęta przed niekontrolowanym handlem, w którym często pomija się podstawowe standardy opieki weterynaryjnej.
Chodzi również o przyszłych opiekunów, którzy w takich sytuacjach często nie mają świadomości, w jakim stanie zdrowia są zwierzęta i z jakimi problemami mogą się mierzyć w przyszłości.
„Trzymajcie kciuki za maluchy”
Odebrane szczenięta trafiły pod opiekę specjalistów i walczą o zdrowie. Ich dalszy los zależy od wyników leczenia i diagnozy.
- Trzymajcie kciuki za maluchy – apeluje TOZ Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.

