Zwierzę uwięzione trzy metry pod ziemią
Jak poinformowała Straż Pożarna Kraju Morawsko-Śląskiego (HZS MSK), zgłoszenie dotyczyło dzika, który wpadł do studni na terenie gminy Ludgeřovice. Zwierzę znajdowało się około trzech metrów pod poziomem terenu – na tyle głęboko, że samodzielne wydostanie się z pułapki było dla niego niemożliwe.
Do zdarzenia wysłano dwie jednostki:
- profesjonalną jednostkę straży pożarnej ze stacji Ostrava-Přívoz,
- ochotniczą jednostkę straży pożarnej z Ludgeřovic.
Warto dodać, że strażacy ze stacji Ostrava-Přívoz nie po raz pierwszy zajmowali się ratowaniem zwierząt w trudno dostępnych miejscach – jednostka ta bywa kierowana do interwencji wymagających specjalistycznego sprzętu do wyprowadzania dużych zwierząt z zapadlisk, rowów czy zbiorników wodnych na terenie regionu.
Jak przebiegała akcja ratunkowa?
Wąska i głęboka studnia to jedno z trudniejszych miejsc, z jakich trzeba wydostać przestraszone, duże zwierzę. Dzik w takiej sytuacji jest nie tylko ciężki, ale też może być silnie zestresowany, co dodatkowo utrudnia bezpieczne działanie ratowników.
Z komunikatu straży pożarnej wynika, że akcja zakończyła się sukcesem – strażakom udało się bezpiecznie wyciągnąć zwierzę ze studni. Po zakończonej interwencji dzik nie doznał obrażeń i został wypuszczony z powrotem do naturalnego środowiska, gdzie mógł kontynuować swoją wędrówkę.
Tego rodzaju zdarzenia pokazują, jak istotną rolę pełnią jednostki straży pożarnej w ochronie nie tylko ludzi, ale i dzikiej fauny. Choć na co dzień kojarzymy strażaków przede wszystkim z gaszeniem pożarów i wypadkami drogowymi, coraz częściej są oni pierwszą linią pomocy również dla zwierząt w opresji.
Dlaczego dzikie zwierzęta wpadają do studni?
Stare, niezabezpieczone studnie stanowią realne zagrożenie dla dzikich zwierząt, zwłaszcza na terenach wiejskich i podmiejskich, gdzie sąsiadują z lasami i polami. Dziki, jako zwierzęta aktywne głównie nocą i o zmierzchu, często poruszają się po znanych sobie trasach, nie zauważając zagrożenia czającego się w postaci otwartego lub słabo zabezpieczonego otworu studziennego.
Do najczęstszych przyczyn takich zdarzeń należą:
- brak odpowiedniego zabezpieczenia lub przykrycia starych, nieużywanych studni,
- osiadanie gruntu wokół cembrowiny, które maskuje krawędź otworu,
- gęsta roślinność zarastająca teren wokół studni, utrudniająca dostrzeżenie niebezpieczeństwa,
- naturalna wędrówka dzikich zwierząt w poszukiwaniu wody lub pożywienia w pobliżu zabudowań.
Eksperci od ochrony zwierząt regularnie apelują do właścicieli nieruchomości, by trwale zabezpieczali nieużywane studnie – solidną pokrywą, kratą lub całkowitym zasypaniem – co pozwala uniknąć podobnych, a czasem znacznie tragiczniejszych w skutkach zdarzeń, dotyczących zarówno dzikich zwierząt, jak i zwierząt domowych czy nawet ludzi.
Rola straży pożarnej w ratowaniu dzikich zwierząt
Akcje takie jak ta w Ludgeřovicach nie są w regionie morawsko-śląskim odosobnione. Miejscowe jednostki straży pożarnej wielokrotnie interweniowały w podobnych sytuacjach – wyciągając z opresji między innymi konie uwięzione w bagnistym terenie czy inne zwierzęta gospodarskie i dzikie, które trafiły w miejsca, z których nie potrafiły się samodzielnie wydostać.
Tego typu interwencje wymagają nie tylko odwagi, ale i odpowiedniego przygotowania technicznego – strażacy muszą ocenić ryzyko zarówno dla siebie, jak i dla przestraszonego zwierzęcia, dobrać właściwy sprzęt (liny, siatki, drabiny) oraz działać spokojnie, by nie spotęgować stresu u uwięzionego stworzenia.
Co robić, gdy znajdziemy dzikie zwierzę w potrzasku?
Jeśli natkniemy się na dzikie zwierzę uwięzione w studni, rowie czy innym trudno dostępnym miejscu, najważniejsze jest zachowanie spokoju i bezpiecznego dystansu. Oto kilka podstawowych zasad:
- Nie próbuj samodzielnie wyciągać dzikiego zwierzęcia – zwłaszcza dzika, który może być agresywny w obronie własnej.
- Zadzwoń na numer alarmowy 112 lub bezpośrednio do lokalnej straży pożarnej.
- Podaj dokładną lokalizację zdarzenia oraz opisz, jakie zwierzę i w jakiej sytuacji się znajduje.
- Jeśli to możliwe, obserwuj miejsce z bezpiecznej odległości do przyjazdu służb, nie płosząc zwierzęcia.
- Nie karm ani nie dotykaj uwięzionego zwierzęcia – stres może sprawić, że stanie się nieprzewidywalne.
Dzięki takim zasadom zwiększamy szansę, że interwencja zakończy się tak, jak w Ludgeřovicach – bezpiecznym uwolnieniem zwierzęcia i jego powrotem do naturalnego środowiska.
Dziki w okolicach ludzkich siedzib – coraz częstszy widok
Ludgeřovice, podobnie jak wiele innych miejscowości w regionie morawsko-śląskim, sąsiadują bezpośrednio z terenami leśnymi i polami uprawnymi, które są naturalnym środowiskiem dzików. W ostatnich latach obserwuje się w Europie Środkowej wyraźny wzrost liczebności populacji tego gatunku, co sprawia, że dziki coraz śmielej zapuszczają się w pobliże zabudowań, ogrodów, a nawet centrów miejscowości.
Zjawisko to ma kilka przyczyn:
- łagodniejsze zimy ułatwiające przetrwanie młodych osobników,
- dostęp do łatwo dostępnego pożywienia w pobliżu ludzkich siedzib (odpadki, uprawy, kompostowniki),
- rozrost terenów zabudowanych kosztem naturalnych siedlisk leśnych,
- wysoka zdolność adaptacyjna dzików do zmieniającego się otoczenia.
To właśnie ta bliskość dzikiej fauny i infrastruktury stworzonej przez człowieka – takiej jak stare studnie, rowy melioracyjne czy niezabezpieczone zbiorniki wodne – prowadzi do sytuacji podobnych do tej z Ludgeřovic. Im więcej takich potencjalnie niebezpiecznych miejsc pozostaje niezabezpieczonych, tym większe ryzyko, że kolejne dzikie zwierzę znajdzie się w opałach.

