Co wydarzyło się w Gryfowie Śląskim?
W piątek przed południem dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lwówku Śląskim odebrał zgłoszenie od zaniepokojonych świadków. Opowiedzieli, że na jednej z ulic w Gryfowie Śląskim mężczyzna idzie ze szczeniakiem i źle go traktuje. Według ich relacji szarpał psa, krzyczał na niego i kopał go po brzuchu.
Świadkowie zareagowali od razu. Zabrali mężczyźnie szczeniaka i zadzwonili po policjantów. Psem zajęła się kobieta, która widziała całe zdarzenie.
3,5 promila i noc w policyjnej celi
Policjanci zatrzymali 45-letniego mieszkańca powiatu lwóweckiego. Mężczyzna był pijany. Badanie wykazało u niego 3,5 promila alkoholu w organizmie. Noc spędził w policyjnej celi.
Gdy wytrzeźwiał, usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem. Według policji orzeczono wobec niego:
- półtora roku prac społecznych,
- zakaz posiadania zwierząt,
- nawiązkę pieniężną na rzecz schroniska Przylasek.
Policja podziękowała świadkom za szybką i zdecydowaną reakcję. Dzięki nim szczeniak przestał być krzywdzony i trafił pod opiekę.
Dlaczego reakcja świadków była tak ważna?
Szczeniak nie obroni się przed dorosłym człowiekiem. Nie ucieknie i nie poprosi o pomoc. Dla młodego psa kopnięcie w brzuch może być bardzo niebezpieczne, bo w tym miejscu znajdują się narządy wewnętrzne chronione tylko przez mięśnie i skórę.
Liczy się też to, co pies zapamięta. Szczenięta poznają świat i ludzi właśnie w pierwszych miesiącach życia. Przemoc w tym czasie może zostawić ślad w psychice: lęk przed ludźmi, nadmierną czujność albo trudności z zaufaniem. Dlatego tak ważne jest, że w Gryfowie ktoś przerwał tę sytuację od razu, a nie dopiero po jakimś czasie.
Ta historia dobrze pokazuje też efekt świadka. Kiedy w pobliżu jest wiele osób, każda często czeka, aż zareaguje ktoś inny. Tu było inaczej i tak powinno być zawsze.
Znęcanie się nad zwierzęciem w świetle prawa
W Polsce zwierzęta chroni ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt. Jej pierwszy artykuł mówi, że zwierzę nie jest rzeczą, tylko istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia. Człowiek ma obowiązek je szanować, chronić i otaczać opieką.
Ustawa definiuje znęcanie się jako zadawanie zwierzęciu bólu lub cierpienia albo świadome pozwalanie na to. Podaje też przykłady takich zachowań, wśród nich bicie i okaleczanie.
Za znęcanie się nad zwierzęciem grozi (art. 35 ustawy):
- do 3 lat pozbawienia wolności,
- od 3 miesięcy do 5 lat, jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem.
W razie skazania sąd może też orzec:
- zakaz posiadania zwierząt na okres od roku do 15 lat,
- nawiązkę od 1 000 do 100 000 zł na cel związany z ochroną zwierząt.
Sąd może dodatkowo orzec przepadek zwierzęcia oraz zakaz wykonywania zawodu lub działalności, które wiążą się ze zwierzętami. Sprawa z Gryfowa pokazuje, jak te środki działają w praktyce: zakaz posiadania zwierząt i nawiązka dla schroniska to typowe następstwa takiego czynu.
Jak reagować, gdy widzisz krzywdzenie zwierzęcia?
Jedna szybka reakcja może uratować zwierzęciu zdrowie, a nawet życie. Warto wiedzieć, co wtedy zrobić.
1. Zadzwoń pod numer alarmowy.
Jeśli zwierzę jest krzywdzone teraz, dzwoń pod 112 albo bezpośrednio na policję. Podaj dokładny adres lub opisz miejsce, powiedz, co widzisz, i opisz sprawcę.
2. Zadbaj o swoje bezpieczeństwo.
Świadkom w Gryfowie udało się odebrać psa, ale nie zawsze jest to możliwe. Agresywna osoba, zwłaszcza pod wpływem alkoholu, może zaatakować. Jeśli czujesz zagrożenie, trzymaj się z daleka, obserwuj i czekaj na policję.
3. Zbierz dowody.
Jeśli możesz zrobić to bezpiecznie, nagraj zdarzenie telefonem albo zrób zdjęcia. Zapisz godzinę, miejsce i wygląd sprawcy. Poproś innych świadków o dane kontaktowe.
4. Zgłoś sytuację, nawet jeśli nie dzieje się „tu i teraz”.
Zaniedbanie zwierzęcia, na przykład psa trzymanego bez jedzenia, wody czy schronienia, możesz zgłosić na policję, do straży miejskiej lub gminnej, do powiatowego lekarza weterynarii albo do organizacji, która zajmuje się ochroną zwierząt.
5. Pomóż poszkodowanemu zwierzęciu.
Jeśli zwierzę jest ranne lub w szoku, przydadzą się spokój, ciepło i jak najszybsza wizyta u lekarza weterynarii.
Zwierzęta nie poproszą o pomoc
Policjanci z Lwówka Śląskiego przypominają: zwierzęta same nie poproszą o pomoc. Jeśli widzimy, że ktoś je krzywdzi, musimy reagować i powiadamiać służby. W pilnej sytuacji trzeba zadzwonić pod 112.
Historia z Gryfowa Śląskiego kończy się dobrze dzięki ludziom, którzy nie przeszli obojętnie. Szczeniak jest bezpieczny, a sprawca poniósł konsekwencje. Następnym razem świadkiem możesz być ty, a twoja reakcja może coś zmienić.

