Jak wibrysy działają u kota i dlaczego są tak wrażliwe na zimno?
Kocie wibrysy, choć wyglądają jak zwykłe włosy, są w rzeczywistości wysoko wyspecjalizowanym narządem zmysłu. Każda wibrysa osadzona jest w głębokim mieszku otoczonym gęstą siecią receptorów, naczyń krwionośnych i zakończeń nerwowych. Właśnie dlatego najmniejszy ruch powietrza zostaje natychmiast zarejestrowany. Zimą wibrysy stają się jednak szczególnie podatne na zmiany środowiskowe. Niskie temperatury powodują, że mieszek włosowy potrzebuje więcej czasu, aby przekazywać sygnały do mózgu, ponieważ krążenie krwi jest delikatnie spowolnione.
Drugim aspektem jest sztywność samego włosa. Mroźne powietrze sprawia, że wibrysy stają się mniej elastyczne i bardziej kruche, co u niektórych kotów prowadzi do ich łamania. Choć nie jest to bolesne, może zaburzać ich zdolność przestrzenną nawet na kilka tygodni. Warto też pamiętać, że kot, którego wąsy są zdrętwiałe lub zimne, może być bardziej niepewny podczas chodzenia po śliskich powierzchniach, przeskakiwania przeszkód czy oceny odległości w półmroku.
Jak opiekun może chronić wrażliwe wibrysy kota w mroźne dni?
Ochrona wibrysów zimą nie sprowadza się do zakładania kotu ubranka. Kluczowy jest rozsądny czas przebywania na zewnątrz i odpowiednie warunki regeneracji. Jeśli mruczek jest kotem wychodzącym, warto ograniczyć jego wyjścia w bardzo mroźne dni lub skrócić je do minimum. W domu dobrze jest zadbać o ciepłe miejsce, gdzie kot może ogrzać pyszczek. Legowisko przy kaloryferze, karton wyłożony kocem czy domek z materiału to proste, ale skuteczne rozwiązania. Po powrocie do domu opiekun może delikatnie osuszyć wąsy ręcznikiem z mikrofibry, jeśli zebrała się na nich para wodna lub śnieg.
Należy również pamiętać, że zima to czas, w którym koty mają nieco obniżoną wrażliwość sensoryczną, dlatego nie warto zachęcać ich do skakania z dużych wysokości, zabaw wymagających precyzyjnej oceny przestrzeni ani wypuszczać na tereny oblodzone. Warto też zwrócić uwagę na kondycję samego włosa, a dieta bogata w kwasy omega i regularna opieka nad sierścią wzmacniają wibrysy i zmniejszają ryzyko ich łamliwości. Dobrym nawykiem jest także obserwacja czy kot nie ociera pyszczka częściej niż zwykle, ponieważ może to świadczyć o dyskomforcie po ekspozycji na mróz.
Czy mróz może uszkodzić wąsy czuciowe?
Najbardziej narażone są koty długo przebywające na zewnątrz, zwłaszcza gdy oprócz mrozu występuje silny wiatr, który potęguje uczucie chłodu. W takich warunkach wilgoć z oddechu może zamarzać na końcówkach włosów, co dodatkowo zwiększa ich kruchość. U niektórych mruczków pojawia się wtedy odruch częstego potrząsania głową lub gwałtownego otrzepywania pyszczka, co jest próbą pozbycia się szronu obciążającego wibrysy.
Jeśli mróz działa dłużej, okolica mieszków włosowych może stać się napięta i zaczerwieniona, co wskazuje na podrażnienie skóry. Chociaż same wąsy odrastają stosunkowo wolno, skóra wokół nich reaguje szybko i może sygnalizować dyskomfort znacznie wcześniej, niż opiekun zauważy faktyczne uszkodzenie włosa. Warto wtedy ograniczyć kontakt kota z zimnem, aby uniknąć dalszego naruszania delikatnej struktury wibrysów.

