Czym różni się VS-FCV od „zwykłej” kaliciwirozy?
Klasyczna kaliciwiroza najczęściej ogranicza się do objawów ze strony jamy ustnej i nosa. W przypadku odmiany VS‑FCV choroba może przyjąć postać ogólnoustrojową. Wirus nie zatrzymuje się na śluzówkach, zaczyna oddziaływać na cały organizm kota, wywołując silną reakcję zapalną, wysoką gorączkę i objawy, które na pierwszy rzut oka trudno powiązać z infekcją wirusową.
To właśnie ta nietypowość bywa zgubna. Opiekun może podejrzewać zatrucie, reakcję alergiczną albo nagłe zaostrzenie innej choroby. Tymczasem rozwija się ciężka postać kaliciwirozy, która wymaga natychmiastowej pomocy. Przebieg bywa tak dynamiczny, że liczą się dosłownie godziny od pojawienia się pierwszych niepokojących sygnałów.
Objawy, które powinny natychmiast zaniepokoić opiekuna
Początek może wyglądać niegroźnie: apatia, brak apetytu, podwyższona temperatura. Szybko jednak dołączają symptomy, które wyraźnie odbiegają od typowego obrazu choroby.
- wysoka gorączka powyżej 39,5°C, której trudno zbić domowymi sposobami,
- obrzęki łap, pyska lub powiek,
- bolesność przy poruszaniu się i wyraźna niechęć do chodzenia,
- owrzodzenia w jamie ustnej połączone z silnym ślinieniem,
- nagłe pogorszenie stanu ogólnego (apatia, anoreksja).
Jeśli takie objawy pojawią się równocześnie, nie warto czekać. Ten wariant choroby potrafi postępować błyskawicznie i wymaga pilnej diagnostyki w gabinecie weterynaryjnym.
Dlaczego nawet szczepiony kot może zachorować?
Szczepienia znacząco zmniejszają ryzyko ciężkiego przebiegu wielu chorób zakaźnych, ale w przypadku VS-FCV nie zawsze gwarantują pełną ochronę. Wynika to z dużej zmienności wirusa i jego zdolności do mutacji. Niektóre szczepy różnią się na tyle, że odpowiedź poszczepienna nie jest w stanie całkowicie zatrzymać zakażenia.
To nie oznacza, że szczepienia są nieskuteczne. Wręcz przeciwnie, szczepienia często łagodzą przebieg choroby i zwiększają szanse kota na powrót do zdrowia. Jednak opiekun nie powinien wykluczać kaliciwirozy tylko dlatego, że zwierzę było regularnie szczepione. Właśnie w takich sytuacjach czujność i szybka reakcja są najważniejsze.
Jak chronić kota i ograniczyć ryzyko zakażenia?
W przypadku wariantu VS-FCV problemem nie jest wyłącznie sam wirus, ale warunki, w jakich może się rozprzestrzeniać. W miejscach, gdzie przebywa wiele kotów jednocześnie, takich jak schroniska, domy tymczasowe, fundacje czy gabinety weterynaryjne ryzyko transmisji rośnie wielokrotnie.
Wystarczy jeden nosiciel, aby w krótkim czasie doszło do zakażenia kolejnych zwierząt. Wirus może być przenoszony nie tylko przez bezpośredni kontakt między kotami, ale również na rękach opiekunów, odzieży, transporterach, kocach, miskach czy klatkach. Co istotne, część kotów może przechodzić zakażenie początkowo bez charakterystycznych objawów, stając się nieświadomym źródłem infekcji dla innych.
Dlatego specjaliści zwracają uwagę, że w takich miejscach kluczowe są rygorystyczne procedury higieny, dezynfekcji oraz izolacji kotów z niepokojącymi objawami.
Źródło: Fundacja Surowe Kotki i Psy

