Sytuacja w Polsce: służby alarmują o nowych ogniskach
Z komunikatu opublikowanego na stronie Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wynika, że służby reagują na rosnącą liczbę zakażeń wirusem grypy ptaków w wybranych rejonach kraju. Obecnie działania koncentrują się przede wszystkim w północno-zachodniej części województwa mazowieckiego.
Jak podkreślają służby weterynaryjne, to reakcja na ogniska wykryte w powiatach żuromiński, mławski oraz sierpecki. W tych rejonach wdrażane są standardowe procedury zwalczania choroby, w tym wyznaczanie stref zapowietrzonych i ograniczenia w przemieszczaniu drobiu.
Ministerstwo Rolnictwa podkreśla, że celem działań jest niedopuszczenie do sytuacji podobnej do wcześniejszych lat, kiedy wirus powodował znaczne straty w hodowlach i wymagał likwidacji dużych stad drobiu. Równolegle prowadzone są kontrole bioasekuracji, a hodowcy są zobowiązani do przestrzegania zaostrzonych zasad bezpieczeństwa.
Czy psy i koty mogą zachorować na ptasią grypę?
Choć głównym rezerwuarem wirusa H5N1 są ptaki, wielu opiekunów zwierząt domowych zastanawia się, czy zagrożenie może dotyczyć także ssaków.
Weterynarze podkreślają, że psy są uznawane za gatunek o bardzo niskiej podatności na zakażenie. W praktyce przypadki infekcji są skrajnie rzadkie i nie stanowią istotnego problemu epidemiologicznego.
Nieco inaczej wygląda sytuacja w przypadku kotów. Choć również u nich zakażenia są sporadyczne, to w literaturze weterynaryjnej odnotowano pojedyncze przypadki zachorowań po kontakcie z zakażonymi ptakami lub ich szczątkami. Największe ryzyko dotyczy kotów wychodzących, które mogą polować na dzikie ptactwo.
Warto jednak podkreślić, że w warunkach domowych ryzyko zakażenia pozostaje niskie, a głównym źródłem wirusa są ptaki, nie zwierzęta domowe.
Jak może dojść do kontaktu z wirusem?
Do potencjalnego zakażenia u zwierząt domowych mogłoby dojść przede wszystkim w sytuacji bezpośredniego kontaktu z chorym lub martwym ptakiem. Weterynarze wskazują również na ryzyko związane z surowym mięsem drobiowym pochodzącym z niekontrolowanych źródeł.
Nie ma obecnie dowodów, że wirus łatwo przenosi się między psami i kotami w środowisku domowym, ani że stanowi dla nich istotne zagrożenie w codziennym życiu.
Koty wychodzące wymagają większej ostrożności
W aktualnej sytuacji epidemiologicznej szczególną uwagę zwraca się na koty mające dostęp do środowiska zewnętrznego. To właśnie one mogą mieć kontakt z dzikimi ptakami, które stanowią naturalny rezerwuar wirusa.
Dlatego w okresach zwiększonej liczby ognisk zaleca się ograniczenie ich swobodnego wychodzenia oraz unikanie sytuacji, w których mogłyby polować na ptaki lub mieć kontakt z padliną.
Co mogą zrobić właściciele zwierząt?
Najważniejsze zalecenia sprowadzają się do ograniczenia kontaktu zwierząt domowych z dziką przyrodą oraz zachowania podstawowej ostrożności podczas spacerów. Dotyczy to przede wszystkim niewpuszczania psów i kotów do kontaktu z martwymi ptakami oraz unikania miejsc, gdzie takie przypadki zostały zgłoszone.

