W większości przypadków odpowiedź jest banalna: tak. I to bardzo.
Dorosłe koty przesypiają zwykle od 12 do 16 godzin na dobę. Kocięta i starsze zwierzęta potrafią dojść nawet do 18–20 godzin. Z punktu widzenia człowieka brzmi to jak przesada, ale z punktu widzenia kota - to po prostu standardowy tryb działania.
Kot nie jest „leniwym psem”
Żeby zrozumieć ten sen, trzeba na chwilę zapomnieć o porównywaniu kotów do psów.
Pies - szczególnie w swojej pierwotnej formie - to zwierzę, które często pracuje w ruchu, pokonuje dystanse, działa w grupie. Kot jest zupełnie inny. To samotny łowca, który nie „goni”, tylko czeka. A potem w sekundę przechodzi do działania.
Ta różnica robi ogromną różnicę. Polowanie kota to krótki, bardzo intensywny zryw: skok, chwila walki, koniec. Bez maratonów, bez długiego biegu, bez stałego wysiłku.
W efekcie organizm kota działa w trybie „oszczędzania energii z gotowością do natychmiastowego wybuchu”. I sen jest tu po prostu najprostszym sposobem, żeby ten system utrzymać.
Sen, który nie jest do końca snem
Jeśli przyjrzeć się kotu, który „śpi”, szybko widać, że to nie zawsze jest pełne odcięcie od świata.
Uszy reagują na dźwięki. Wąsy drgają. Czasem jedno oko lekko się uchyla. Kot bardzo rzadko jest całkowicie „wyłączony” w takim sensie, jak człowiek w głębokim śnie.
W badaniach nad snem ssaków widać, że duża część tego czasu to płytkie fazy snu i stan bardzo lekkiego odpoczynku. To coś pomiędzy snem a czuwaniem - tryb, w którym organizm się regeneruje, ale system alarmowy nadal działa.
Głębszy sen - ten związany z fazą REM - zajmuje mniej czasu, ale to właśnie wtedy pojawiają się charakterystyczne drgania łap czy pyszczka. Najczęściej wiąże się go z aktywnością przypominającą śnienie, choć oczywiście nie da się tego bezpośrednio potwierdzić.
Świat kota nie jest zsynchronizowany z naszym
Jest jeszcze jeden powód, dla którego kot wydaje się „wiecznie śpiący”. Po prostu żyje trochę w innym rytmie niż człowiek.
Koty są zwierzętami aktywnymi głównie o świcie i zmierzchu. To momenty, kiedy w naturze ich potencjalna zdobycz - małe gryzonie czy ptaki-— też jest najbardziej ruchliwa.
Dla kota środek naszego dnia to często czas, który biologicznie bardziej przypomina noc. A noc? To dla niego raczej drugi szczyt aktywności niż pora snu.
Efekt jest prosty: człowiek widzi kota głównie wtedy, kiedy on odpoczywa.
Po co tyle snu?
Nie ma jednej odpowiedzi, ale kilka rzeczy się tu nakłada:
- krótki, intensywny styl polowania,
- rytm dobowy przesunięty względem człowieka,
- potrzeba regeneracji układu nerwowego i mięśni,
- oraz zwykła ekonomia energii.
Sen nie jest więc „przerwą od życia”, tylko jego częścią - równie ważną jak polowanie czy zabawa.
Kiedy warto się zatrzymać i spojrzeć uważniej?
Choć koty dużo śpią z natury, ich zachowanie nie jest całkiem sztywne. I to właśnie zmiany są ważniejsze niż same liczby.
Niepokój powinny wzbudzić sytuacje, w których kot:
- nagle traci zainteresowanie jedzeniem,
- przestaje reagować tak jak wcześniej,
- unika kontaktu,
- albo śpi więcej niż zwykle, ale bez okresów normalnej aktywności.
W takich przypadkach sen nie jest już „stylem życia”, tylko może być objawem czegoś innego - bólu, infekcji lub problemów metabolicznych.
Jeśli jednak kot śpi dużo, ale potem normalnie je, bawi się i ma swoje momenty „głupawki”, to najpewniej po prostu robi to, co koty robią od tysięcy lat.
Źródła i literatura:
Turner, D. C., Bateson, P. (red.) The Domestic Cat: The Biology of its Behaviour, Cambridge University Press.
Bradshaw, J. Cat Sense: How the New Feline Science Can Make You a Better Friend to Your Pet, Basic Books.

