Dlaczego koń po zimie nie powinien od razu wracać na całodzienny wypas?
Zimowy sposób żywienia różni się od tego, z czym koń spotyka się wiosną na pastwisku. Przez chłodniejsze miesiące podstawą diety najczęściej jest siano, a świeżej zielonki jest mało albo nie ma jej wcale. Gdy nagle pojawia się soczysta, młoda trawa, przewód pokarmowy musi zmierzyć się z zupełnie innym rodzajem paszy. Zbyt szybka zmiana może prowadzić do przeciążenia układu trawiennego, biegunek, kolek, a u niektórych koni również do większego ryzyka ochwatu.
Szczególną ostrożność warto zachować w przypadku kuców, koni z tendencją do tycia, zwierząt mało aktywnych zimą oraz tych, które wcześniej miały problemy metaboliczne. Wiosenna trawa bywa bardzo bogata, dlatego nawet zdrowy koń nie powinien od razu trafiać na wielogodzinny wypas. Organizm potrzebuje czasu, aby przyzwyczaić się do zmiany.
Co dokładnie sprawdzić na pastwisku po zimie?
Pastwisko po kilku miesiącach zimy może wyglądać dobrze tylko z daleka. Zanim koń wróci na teren wypasowy, warto przejść całą działkę krok po kroku i ocenić jej stan. Po zimie często pojawiają się uszkodzenia ogrodzeń, wystające elementy metalu, połamane gałęzie, nierówności terenu oraz miejsca mocno rozmokłe. Wszystko to zwiększa ryzyko skaleczeń, potknięć i przeciążeń.
Trzeba również sprawdzić, czy bramy zamykają się prawidłowo, czy taśmy elektryczne są napięte, a słupki stabilne. Duże znaczenie ma też podłoże. Jeśli grunt jest jeszcze grząski, błotnisty albo pełen kolein, lepiej odłożyć intensywny wypas. Nie można zapominać o dostępie do czystej wody i ocenie roślinności. Pastwisko powinno być nie tylko zielone, ale także bezpieczne.
Jakie zagrożenia kryją się w wiosennej trawie i roślinności?
Wiosną problemem nie jest wyłącznie ilość trawy, ale także jej skład i otoczenie. Młoda ruń jest smaczna i atrakcyjna dla konia, ale jednocześnie może być zbyt intensywna dla organizmu, jeśli zwierzę nie jest do niej przyzwyczajone. Dodatkowo po zimie na pastwisku mogą pojawić się rośliny, których wcześniej było mniej albo których właściciel nie zauważył jesienią. Na szczególną uwagę zasługują:
- rośliny toksyczne, które mogą pojawić się przy ogrodzeniach, rowach i zaroślach,
- młode pędy drzew i krzewów, które koń może podgryzać z ciekawości,
- miejsca z ubogą roślinnością, gdzie zwierzę częściej sięga po to, czego normalnie by nie zjadło,
- fragmenty pastwiska z nadmiarem chwastów,
- obszary wilgotne, zaniedbane lub słabiej użytkowane.
Warto pamiętać, że koń częściej interesuje się przypadkowymi roślinami wtedy, gdy pastwisko jest słabej jakości albo wypas odbywa się zbyt długo na zniszczonym terenie. Dobrze utrzymana ruń i kontrola tego, co rośnie na łące, mają ogromne znaczenie.

