Dlaczego pies boi się burzy?
Lęk przed burzą bywa wrodzony (wrażliwy układ nerwowy), może wynikać z braku oswajania dźwięków albo z wcześniejszego złego doświadczenia. Niektóre psy reagują jeszcze zanim usłyszysz pierwszy grzmot, ponieważ wyczuwają zmianę ciśnienia i narastające napięcie w otoczeniu. Typowe sygnały to dyszenie, ślinienie, drżenie, chowanie się w łazience, wpychanie w kąt, nerwowe chodzenie, wokalizacja, a czasem próby ucieczki.
Jeśli pies wpada w panikę, nie przyjmuje smakołyków, nie reaguje na kontakt, próbuje „wydostać się” z domu lub sam się rani, to znak, że problem jest poważniejszy niż zwykły strach. Warto też zwrócić uwagę na ból, ponieważ u części psów nasila on reakcje lękowe, bo każdy bodziec jest trudniejszy do zniesienia.
Co naprawdę pomaga psu podczas burzy?
Największą różnicę robi przygotowanie, zanim burza się rozpęta i stworzenie psu warunków, w których czuje kontrolę. W tym czasie Twoim celem jest obniżyć pobudzenie i pozwolić psu bezpiecznie przeczekać. Nie musisz robić wszystkiego naraz, ważniejsza jest powtarzalność.
- Przygotuj bezpieczne miejsce: zaciemnione miejsce (np. łazienka, garderoba), legowisko, koc, dostęp do wody, możliwość schowania się.
- Wycisz bodźce: zasłoń okna, zamknij drzwi, ogranicz błyski.
- Daj zajęcie, które rozładowuje napięcie: mata do wylizywania, gryzak, kong, oczywiście, jeśli pies jest w stanie jeść.
- Zachowaj neutralny spokój: mów normalnym tonem, oddychaj wolniej, poruszaj się bez nerwowych gestów.
- Ułatw kontakt fizyczny, ale nie narzucaj go: część psów lubi oprzeć się o opiekuna, inne wolą samotność.
- Zadbaj o bezpieczeństwo: zamknięte okna, zabezpieczone drzwi, adresówka, szelki zamiast samej obroży.
Po burzy nie odreagowuj gwałtowną zabawą, bo to może podtrzymać pobudzenie. Lepiej wrócić do rutyny: krótki spacer, woda, spokojny odpoczynek. Jeśli takie działania pomagają tylko trochę, to nadal dobry znak, ponieważ masz punkt wyjścia do pracy długoterminowej.
Co pogarsza lęk i kiedy warto sięgnąć po wsparcie specjalisty?
Najczęstszy błąd to przypadkowe wzmacnianie paniki: nerwowe przytulanie na siłę, łapanie psa, gdy chce uciec, karcenie za szczekanie lub niszczenie, albo przeciwnie i zostawienie go samego, żeby się przyzwyczaił. Dla psa burza jest realnym zagrożeniem, więc kara tylko dokłada stres, a izolacja bez przygotowania może nasilić fobię.
Nie działa też „przetrzymanie” psa w jednym miejscu, jeśli to miejsce nie jest przez niego wybrane jako bezpieczne. Uważaj na zbyt głośne odtwarzanie dźwięków burzy w ramach treningu, ponieważ bez planu stopniowania bodźców łatwo zrobić za duży krok i cofnąć postępy.
Jeśli lęk narasta z sezonu na sezon, pies przestaje jeść, ma problemy żołądkowe w trakcie burz lub próbuje sforsować drzwi/okna, warto skonsultować się z lekarzem weterynarii i behawiorystą. Czasem potrzebne jest połączenie treningu z leczeniem wspierającym, żeby pies w ogóle mógł się uczyć nowych reakcji.

