Leśne Pogotowie – ratunek dla dzikich zwierząt od ponad 30 lat
Leśne Pogotowie w Mikołowie to jeden z najbardziej znanych ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt na Śląsku. Jak wynika z dokumentacji Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, placówka powstała w 1993 roku, zajmuje trzy hektary i działa przy Nadleśnictwie Katowice które od początku działania wspiera działalność ośrodka. Jej twórcą jest Jacek Wąsiński.
Trafiają tu zwierzęta potrącone przez samochody, osłabione, osierocone i ranne. Lista podopiecznych jest długa i bardzo zróżnicowana. Ośrodek przyjął m.in. łabędzia z uszkodzoną nogą, sarny poszkodowane w kolizjach drogowych, krogulca i mewę ze złamanymi skrzydłami, a także jeże wybudzone z hibernacji.
Czym jest Zwierzakomat?
Zwierzakomat to najnowsze rozwiązanie wprowadzone w Leśnym Pogotowiu. Najprościej porównać go do paczkomatu – z tą różnicą, że zamiast przesyłek czekają w nim dzikie zwierzęta potrzebujące pomocy. Pomysł odpowiada na bardzo konkretny problem: co zrobić ze zwierzęciem, gdy dojeżdżamy do ośrodka, a na miejscu nikogo nie ma?
– To miejsce, w którym można zostawić zwierzę w bezpiecznych, komfortowych dla niego warunkach, w oczekiwaniu na pomoc. Dzięki Zwierzakomatowi ludzie nie muszą już zostawiać zwierzęcych nieszczęść pod bramą ośrodka, gdy jego właściciela nie ma na miejscu – wyjaśnia Jacek Wąsiński.
Zwierzę pozostawione pod bramą narażone jest na stres, upał, deszcz, chłód, a nawet atak drapieżnika. Zwierzakomat chroni je przed tym wszystkim aż do przyjazdu opiekunów.
Kiedy działa Zwierzakomat?
Zwierzakomat nie zastępuje zwykłego przyjmowania zwierząt w ośrodku. Działa wyłącznie:
- w nocy,
- gdy na terenie ośrodka nie ma nikogo z personelu.
Jeśli pracownicy są na miejscu, zwierzę przekazuje się im bezpośrednio.
Jak skorzystać ze Zwierzakomatu? Krok po kroku
Procedura jest prosta i starannie przemyślana:
1. Wyślij SMS do Leśnego Pogotowia. Napisz, że przyjeżdżasz do Zwierzakomatu, i podaj, jakie zwierzę przywozisz.
2. Poczekaj na odpowiedź. W wiadomości zwrotnej otrzymasz kod do boksu dobranego do wielkości i gatunku zwierzęcia.
3. Umieść zwierzę w boksie. Na miejscu znajdziesz środki opatrunkowe, wodę i mydło – możesz więc na przykład umyć ręce po kontakcie ze zwierzęciem.
4. Resztę zostaw specjalistom. Pracownik Leśnego Pogotowia przyjedzie najpóźniej po 2–3 godzinach.
Tak krótki czas oczekiwania sprawia, że w praktyce jest to pomoc natychmiastowa. Dla rannego zwierzęcia każda godzina ma ogromne znaczenie.
Bezpieczeństwo i komfort zwierząt
Zwierzakomat zaprojektowano z myślą o dzikich zwierzętach, które w zamknięciu bardzo łatwo wpadają w panikę. Miejsce jest:
- stale monitorowane,
- osłonięte od słońca, deszczu i wiatru,
- wyposażone w boksy różnej wielkości – od najmniejszych po zdecydowanie większe.
– Zmieści się nawet wilk – podkreśla Jacek Wąsiński.
Do tej pory ze Zwierzakomatu skorzystały m.in.:
- bobry,
- lisy,
- borsuki,
- jeże,
- dzikie ptaki.
Jak bezpiecznie przewieźć dzikie zwierzę?
Zanim zawieziemy zwierzę do ośrodka, warto pamiętać o kilku zasadach, które chronią zarówno nas, jak i jego:
- Zachowaj ostrożność. Przestraszone, ranne zwierzę może gryźć lub drapać. Używaj rękawic albo grubego ręcznika.
- Zapewnij ciemność i ciszę. Karton z otworami wentylacyjnymi, przykryty materiałem, pomoże ograniczyć stres.
- Nie karm i nie pój na siłę. Niewłaściwy pokarm może zaszkodzić – decyzje o żywieniu najlepiej zostawić specjalistom.
- Upewnij się, że zwierzę naprawdę potrzebuje pomocy. Młode ptaki czy sarny często tylko pozornie są porzucone – rodzice zwykle przebywają w pobliżu.
Jak można pomóc Leśnemu Pogotowiu?
Wykarmienie setek podopiecznych wymaga ogromnych ilości jedzenia. Każdy może wesprzeć ośrodek – zorganizować zbiórkę albo po prostu przywieźć dary. Szczególnie potrzebne są:
- karma sucha,
- zioła dla gryzoni,
- ziarna dla ptaków,
- żołędzie (ale nie kasztany),
- saszetki z karmą dla kotów, którą chętnie jedzą również jeże.
Uwaga na żołędzie – liczy się sposób przechowywania
Zbierając żołędzie, trzeba pamiętać o jednej ważnej zasadzie: nie wolno przechowywać ich w plastikowych workach. W szczelnym opakowaniu żołędzie się zaparzają, psują i przestają nadawać się do karmienia zwierząt. Najlepiej trzymać je w przewiewnych workach płóciennych lub jutowych albo w kartonach.
Zwierzakomat – mały wynalazek, wielka zmiana
Zwierzakomat pokazuje, że skuteczna pomoc nie zawsze wymaga wielkich inwestycji – czasem wystarczy dobry pomysł oraz zrozumienie potrzeb ludzi i zwierząt. Osoby, które znajdą ranne zwierzę, nie zostają z problemem same, a zwierzęta nie muszą czekać na ratunek w stresie i bez schronienia. To rozwiązanie, które z powodzeniem mogłyby przejąć także inne ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt w Polsce.
- Pomysł powstał prawie 2 lata temu jednak dopiero w tym roku w ciągu dwóch miesięcy udało się go zrealizować. Obiekt nie jest duży, jednak w dzisiejszych czasach, gdy wszystko kosztuje niemało, był to również spory wydatek, rzędu około 20 tysięcy. Udało się to sfinasnować między innymi dzięki wsparciu naszych Patronów na Patronite, za co ogromnie dziękujemy – wyjaśnia Jacek Wąsiński.
Działanie Ośrodka możecie wesprzeć na: https://patronite.pl/lesnepogotowie

