Pilne zgłoszenie z ulicy Conrada
W piątek, 3 lipca, funkcjonariusze Ekopatrolu Straży Miejskiej m.st. Warszawy otrzymali pilne zgłoszenie z Chomiczówki, osiedla na warszawskich Bielanach. Jedna z mieszkanek ulicy Conrada poinformowała, że w pudełku po butach zamknęła sporych rozmiarów węża zbożowego – i czeka na pomoc.
Strażniczka i strażnik po przybyciu na miejsce skontaktowali się ze zgłaszającą, a następnie ostrożnie otworzyli pudełko. W środku rzeczywiście znajdował się okazały wąż zbożowy o intensywnym, kontrastowym ubarwieniu. Jego rozmiar – blisko metr długości – wskazywał, że funkcjonariusze mają do czynienia z osobnikiem dorosłym.
- Po otwarciu pudełka okazało się, że w środku rzeczywiście znajduje się sporych rozmiarów wąż zbożowy o intensywnych barwach. Jego wielkość wskazywała, że mamy do czynienia z osobnikiem dorosłym. Wstępne badanie przeprowadzone przez strażników nie wykazało żadnych ran ani innych obrażeń. Wąż sprawiał wrażenie zadbanego i dobrze odżywionego. Prawdopodobnie uciekł komuś z terrarium relacjonują strażnicy miejscy z Warszawy.
Zadbany i dobrze odżywiony. Skąd się wziął?
Wstępne oględziny przeprowadzone przez strażników przyniosły dobre wieści: gad nie miał żadnych ran ani innych obrażeń. Co więcej, wąż sprawiał wrażenie zadbanego i dobrze odżywionego, co praktycznie przesądza sprawę jego pochodzenia. Wąż zbożowy nie występuje naturalnie w Polsce ani nigdzie w Europie – to gatunek pochodzący z Ameryki Północnej, który nad Wisłą można spotkać wyłącznie jako zwierzę terrarystyczne.
Najbardziej prawdopodobny scenariusz? Gad uciekł komuś z terrarium. Węże zbożowe słyną z talentu do „ucieczek” – potrafią wykorzystać każdą nieszczelność pokrywy czy niedomknięte drzwiczki. Nie można też wykluczyć, że zwierzę zostało porzucone, choć jego dobra kondycja przemawia raczej za niedawną ucieczką.
Po zakończeniu oględzin strażnicy przenieśli nieproszonego gościa do specjalnego pojemnika transportowego i odwieźli go do Centrum CITES na terenie warszawskiego zoo. To właśnie tam trafiają egzotyczne zwierzęta znajdowane na ulicach stolicy – zajmą się nim doświadczeni specjaliści.
Wąż zbożowy – co to za gatunek?
Wąż zbożowy (Pantherophis guttatus) to jeden z najpopularniejszych węży hodowanych w domowych terrariach na całym świecie. Warto wiedzieć o nim kilka podstawowych faktów:
- Pochodzenie: południowo-wschodnie rejony Stanów Zjednoczonych, gdzie zamieszkuje pola, zarośla i okolice zabudowań – stąd zresztą nazwa, bo często poluje na gryzonie w spichlerzach i przy uprawach zbóż.
- Rozmiar: dorosłe osobniki osiągają zwykle od 100 do 150 cm długości.
- Jad: wąż zbożowy jest całkowicie niejadowity i niegroźny dla człowieka – zdobycz dusi, a wobec ludzi jest z reguły łagodny i spokojny.
- Ubarwienie: dzięki wieloletniej hodowli selektywnej istnieją setki odmian barwnych, od klasycznej pomarańczowo-czerwonej po odmiany białe, lawendowe czy niemal czarne.
- Długość życia: w niewoli może żyć nawet 15–20 lat – to zobowiązanie na lata, nie na sezon.
W Polsce zbożówki są powszechnie dostępne w sklepach terrarystycznych, a liczne krajowe hodowle oferują szeroki wybór umaszczeń. Proste wymagania i przystępna cena sprawiły, że to właśnie wąż zbożowy jest najczęściej wybieranym gadem przez początkujących terrarystów w naszym kraju.
Czy wąż zbożowy jest niebezpieczny? Uspokajamy
Widok metrowego węża na klatce schodowej czy w ogródku może przestraszyć, ale w przypadku węża zbożowego nie ma powodów do paniki. Ten gatunek:
- nie jest jadowity,
- rzadko podejmuje próby ugryzienia, a ewentualne ukąszenie jest niegroźne i porównywalne z zadrapaniem,
- nie stanowi zagrożenia dla ludzi, psów ani kotów,
- w polskim klimacie nie przetrwa zimy na wolności, więc nie zagraża rodzimej przyrodzie jako gatunek inwazyjny.
Mieszkanka Chomiczówki zachowała się wzorcowo: zabezpieczyła zwierzę w pudełku i wezwała fachową pomoc. Dzięki temu wąż nie ucierpiał, a interwencja przebiegła szybko i sprawnie.
Znalazłeś węża w mieście? Zrób to krok po kroku
Uciekinierzy z terrariów trafiają na warszawskie ulice, klatki schodowe i balkony częściej, niż mogłoby się wydawać. Ekopatrol regularnie odławia w stolicy węże zbożowe, ale też agamy, żółwie i inne egzotyczne zwierzęta. Co robić, gdy natkniemy się na węża?
Zachowaj spokój i dystans. Nie próbuj chwytać zwierzęcia gołymi rękami – nawet niejadowity wąż w stresie może ugryźć.
Obserwuj zwierzę z bezpiecznej odległości, żeby nie stracić go z oczu do przyjazdu służb.
Jeśli to możliwe i bezpieczne, delikatnie zabezpiecz węża – np. przykrywając go pudełkiem lub wiadrem. Zbożówki są łagodne, ale jeśli nie masz pewności, z jakim gatunkiem masz do czynienia, ogranicz się do obserwacji.
Zadzwoń do straży miejskiej – w Warszawie pod alarmowy numer 986. Ekopatrol dysponuje sprzętem i doświadczeniem w odławianiu gadów.
Nie wypuszczaj zwierzęcia „na wolność”. Egzotyczny wąż nie przeżyje w polskim klimacie, a pozostawiony sam sobie jest skazany na powolną śmierć z wychłodzenia lub głodu.
Apel do właścicieli terrariów
Historia z Chomiczówki zakończyła się szczęśliwie, ale to także przypomnienie dla wszystkich opiekunów gadów. Węże są mistrzami ucieczek – regularnie sprawdzaj szczelność terrarium, zamknięcia pokrywy i otwory wentylacyjne. Jeśli twój podopieczny zaginął, zgłoś to sąsiadom, administracji budynku i lokalnym grupom terrarystycznym – być może właśnie ktoś znalazł go piętro niżej i zamknął w pudełku po butach.
A jeśli to twój wąż „zwiedzał” Chomiczówkę – czeka na ciebie w Centrum CITES warszawskiego zoo.

