Dwadzieścia trzy małe życia – tyle kryło się w ziemi przy skraju leśnej drogi w rezerwacie Bagno Nadrowskie. Gdyby nie czujność leśników z Nadleśnictwa Olsztynek, gniazdo żółwia błotnego mogło zostać zniszczone przez przypadkowy przejazd maszyny lub ludzkiej stopy. Zamiast tragedii – jest powód do ostrożnego optymizmu.
Samica wybrała niebezpieczne miejsce na gniazdo
Żółw błotny (Emys orbicularis) to gatunek, który w Polsce objęty jest ścisłą ochroną gatunkową i wpisany na Czerwoną Listę zwierząt ginących. Jego populacja od dziesięcioleci się kurczy, a każde wyklucie jest dosłownie na wagę złota. Dlatego, gdy leśnicy podczas rutynowych prac terenowych w rezerwacie Bagno Nadrowskie zauważyli samicę składającą jaja, natychmiast zdali sobie sprawę z powagi sytuacji.
- Podczas prac terenowych w rezerwacie Bagno Nadrowskie leśnicy z Nadleśnictwa Olsztynek zauważyli samicę żółwia błotnego składającą jaja. Niestety zwierzę wybrało miejsce tuż przy skraju drogi, gdzie złoże było narażone na przypadkowe zniszczenie - informują leśnicy z Lasów Państwowych.
Problem był poważny: samica wybrała miejsce tuż przy skraju drogi. To oznaczało, że gniazdo było narażone na:
- przypadkowe stratowanie przez pracowników lub turystów,
- przejazd pojazdów używanych przy pracach leśnych,
- drapieżniki, które łatwo mogłyby zwęszyć świeżo złożone jaja w odkrytym miejscu,
- niekorzystne warunki termiczne, wynikające z braku odpowiedniej osłony glebowej.
Leśnicy nie podjęli pochopnej decyzji. Zamiast działać na własną rękę, niezwłocznie skontaktowali się z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Olsztynie.
Decyzja RDOŚ i profesjonalna interwencja
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Olsztynie (RDOŚ) dokonała analizy sytuacji i oceny zagrożenia. To kluczowy krok – przeniesienie gniazda żółwia błotnego bez stosownego zezwolenia byłoby nielegalne, nawet w dobrej wierze. Po uzyskaniu zgody i wytycznych przystąpiono do akcji.
Cała operacja wymagała wyjątkowej precyzji. Jaja żółwia błotnego są niezwykle wrażliwe na zmianę położenia – zbyt gwałtowny obrót lub wstrząs może uszkodzić rozwijający się zarodek, który przyrasta do błon wewnątrz jaja. Dlatego każde jajo wydobywano ręcznie, z zachowaniem jego pierwotnej orientacji i ostrożnie układano w specjalnym pojemniku wypełnionym podłożem imitującym naturalne warunki glebowe.
Rekordowe gniazdo – 23 jaja to absolutna rzadkość
Gdy akcja dobiegła końca, leśnicy zliczyli efekty swojej pracy. Okazało się, że gniazdo kryło aż 23 jaja – to wynik rekordowy jak na żółwia błotnego. Dla porównania:
- Przeciętna samica żółwia błotnego składa od 5 do 15 jaj w jednym sezonie.
- Zniesienia przekraczające 20 jaj należą do absolutnych wyjątków i są dokumentowane niezwykle rzadko.
- W Polsce dotychczas opisywano gniazda liczące maksymalnie około 18–20 jaj.
To oznacza, że samica z Bagna Nadrowskiego należy prawdopodobnie do wyjątkowo dużych i silnych osobników, w doskonałej kondycji rozrodczej. Tym ważniejsze było, by jej wysiłek nie poszedł na marne.
Inkubacja pod fachową opieką
Wszystkie 23 jaja zostały przekazane osobie posiadającej odpowiednie uprawnienia do prowadzenia inkubacji. Proces inkubacji żółwia błotnego trwa zazwyczaj od 60 do 90 dni i jest niezwykle czuły na warunki środowiskowe:
- Temperatura inkubacji powinna wynosić około 28–30°C – to ona decyduje też o płci żółwi (wyższe temperatury sprzyjają samicom).
- Wilgotność podłoża musi być ściśle kontrolowana, by uniknąć wysychania jaj lub ich gnicia.
- Brak wibracji i zakłóceń – zarodki rozwijają się wrażliwie na wszelkie mechaniczne bodźce.
Profesjonalna inkubacja pozwala osiągnąć znacznie wyższy wskaźnik przeżywalności niż w naturalnych warunkach, gdzie młode żółwie narażone są na drapieżniki, złe warunki pogodowe i ludzką ingerencję. W naturze z jednego gniazda przeżywa zaledwie kilka procent osobników.
Co stanie się z młodymi żółwiami?
Po wykluciu wszystkie młode osobniki zostaną wypuszczone z powrotem na teren rezerwatu Bagno Nadrowskie – miejsca, z którego pochodzą i które jest ich naturalnym środowiskiem. To ważne zarówno z ekologicznego, jak i prawnego punktu widzenia: żółwie błotne objęte ochroną nie mogą być przetrzymywane w captivité bez zgody.
Bagno Nadrowskie to rezerwat przyrody nieożywionej i ożywionej, chroniący rozległe torfowiska i mokradła w pobliżu Olsztynka. To idealne środowisko dla żółwia błotnego, który przez całe życie związany jest z wodą stojącą lub wolno płynącą, otoczoną mulistymi brzegami.
Żółw błotny w Polsce – gatunek na krawędzi
Żółw błotny jest jedynym dzikim żółwiem zamieszkującym Polskę i jednocześnie jednym z najbardziej zagrożonych krajowych gadów. Do głównych przyczyn jego wymierania należą:
- Osuszanie mokradeł i bagien – niszczenie siedlisk lęgowych i bytowych,
- Fragmentacja środowiska – drogi i zabudowania odcinają populacje od siebie,
- Drapieżnictwo – nory i gniazda niszczone przez lisy, norki amerykańskie i dziki,
- Niska przeżywalność młodych – w naturze rzadko które jajo daje dorosłego osobnika,
- Powolne dojrzewanie – samica składa jaja po raz pierwszy dopiero w wieku 10–15 lat.
W Polsce szacuje się, że żyje kilka tysięcy dorosłych żółwi błotnych, przy czym ich rozmieszczenie jest silnie nierównomierne – największe populacje koncentrują się na Mazurach, Polesiu Lubelskim i Podlasiu.
Czynna ochrona przyrody – co to znaczy w praktyce?
Akcja leśników z Nadleśnictwa Olsztynek to doskonały przykład czynnej ochrony przyrody – podejścia, które nie polega wyłącznie na wyznaczaniu rezerwatów i zakazów, ale na aktywnym wspieraniu populacji zagrożonych gatunków. W przypadku żółwia błotnego działania ochronne obejmują m.in.:
- monitoring stanowisk lęgowych i miejsc bytowania,
- zabezpieczanie gniazd przed drapieżnikami (siatki ochronne),
- przenoszenie zagrożonych zniesień do inkubatorów,
- odtwarzanie i renaturyzację siedlisk wodno-błotnych,
- edukację lokalnych społeczności i oznakowanie ostrzegawcze przy drogach.
Współpraca leśników, RDOŚ i specjalistów ds. herpetologii to model, który przynosi realne efekty – i mamy nadzieję, że 23 małe żółwie ze Bagna Nadrowskiego będą tego najlepszym dowodem.

