W Gdańsku urodziły się koty pustynne
Koty pustynne mieszkają w Gdańskim Ogrodzie Zoologicznym od 2015 roku. Obecnie stado hodowlane tworzą dwie samice – Maolie i Sahira – oraz samiec Darawa, którego opiekunowie nazywają „Darkiem”.
Jak przekazuje zoo, pierwsze młode przyszły tam na świat w 2021 roku, a kolejne rok później. Wszystkie zostały następnie przekazane do innych europejskich ogrodów zoologicznych w ramach programu hodowlanego.
Tegoroczne narodziny są szczególne, ponieważ młode urodziły obie samice.
– Koty pustynne mieszkają w naszym zoo od 2015 roku. Obecnie tworzą stado hodowlane składające się z dwóch samic – Maolie i Sahiry – oraz samca Darawa, którego opiekunowie pieszczotliwie nazywają Darkiem – mówi Emilia Salach, dyrektor Gdańskiego Ogrodu Zoologicznego.
Małe koty już rosną
Pierwszy przegląd miotu Maolie odbył się kilka dni temu. Kocięta ważą już ponad 300 gramów, zostały odrobaczone i zaczynają stawiać pierwsze kroki.
Młode Sahiry są nieco młodsze i na pierwsze badania dopiero czekają. Na razie pozostają pod troskliwą opieką matki, która ukrywa je w kotniku. Oznacza to, że odwiedzający zoo nie mogą jeszcze ich zobaczyć.
Kocięta będą rozwijały się pod opieką matek przez najbliższe miesiące. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez zoo, przez około sześć miesięcy pozostaną pod opieką mamy, a w kolejnych miesiącach będą osiągać dojrzałość płciową.
Kot pustynny – co to za zwierzę?
Kot pustynny, dawniej nazywany również kotem arabskim, to jeden z najlepiej przystosowanych do życia w trudnych warunkach przedstawicieli rodziny kotowatych.
W naturze występuje na terenach pustynnych Afryki Północnej oraz południowo-zachodniej i środkowej Azji. Prowadzi samotniczy i przede wszystkim nocny tryb życia. W ciągu dnia chroni się przed wysoką temperaturą, a nocą wyrusza na poszukiwanie pokarmu.
Jego wygląd nie jest przypadkowy. Każdy element budowy ciała pomaga mu przetrwać w środowisku, w którym temperatury potrafią być ekstremalne.
Duże uszy pomagają mu przetrwać upał
Jedną z najbardziej charakterystycznych cech kota pustynnego są jego duże uszy. Pomagają one odprowadzać nadmiar ciepła, co ma ogromne znaczenie dla zwierzęcia żyjącego w gorącym klimacie.
Jeszcze ciekawsze są jego łapy.
Między palcami kota pustynnego wyrastają gęste włosy, które tworzą coś w rodzaju naturalnej ochrony dla opuszek. Dzięki nim łapy są zabezpieczone przed gorącym piaskiem, a zwierzę łatwiej porusza się po sypkim podłożu.
Potrafi błyskawicznie wykopać norę
Kot pustynny świetnie radzi sobie również z kopaniem. Potrafi w krótkim czasie wykopać norę, która staje się schronieniem przed ekstremalnymi temperaturami.
W ciągu dnia taka kryjówka chroni go przed palącym słońcem i upałem. W nocy pozwala natomiast osłonić się przed chłodem, który na pustyni może być równie dotkliwy.
To właśnie takie przystosowania sprawiają, że niewielki kot jest w stanie funkcjonować w jednym z najbardziej wymagających środowisk na Ziemi.
Dlaczego koty pustynne rozmnażają się w zoo?
Narodziny kociąt w Gdańsku nie są wyłącznie ciekawostką dla odwiedzających. Mają również znaczenie dla ochrony gatunku.
Koty pustynne objęte są Europejskim Programem Hodowlanym (EEP). Jego celem jest utrzymanie zdrowej i stabilnej populacji tych zwierząt w ogrodach zoologicznych.
Dlatego młode urodzone w Gdańsku niekoniecznie pozostaną w Polsce. Zgodnie z zaleceniami koordynatora programu, odchowane zwierzęta trafiają do innych europejskich ogrodów zoologicznych. Dzięki temu możliwe jest odpowiednie zarządzanie populacją i ograniczanie ryzyka chowu wsobnego.
Gdańskie zoo ma już doświadczenie w takim programie. Młode urodzone w 2021 i 2022 roku zostały przekazane do innych europejskich ogrodów zoologicznych.
Kot pustynny nie jest „egzotycznym kotem do domu”
Choć kot pustynny może przypominać wyglądem niewielkiego kota domowego, jest dzikim zwierzęciem o zupełnie innych potrzebach.
Jednym z zagrożeń dla tego gatunku jest nielegalny odłów młodych zwierząt i handel nimi jako zwierzętami domowymi. Oprócz tego problemem pozostaje utrata naturalnych siedlisk.
Dlatego narodziny kotów pustynnych w ogrodach zoologicznych mają znaczenie większe niż tylko możliwość obserwowania kolejnych uroczych kociąt. Kontrolowana hodowla jest elementem międzynarodowych działań na rzecz utrzymania populacji tego gatunku.
Na razie jednak najmłodsi mieszkańcy Gdańskiego Zoo pozostają przede wszystkim pod opieką swoich mam. Na ich pierwsze samodzielne wyprawy i spotkanie ze zwiedzającymi trzeba będzie jeszcze poczekać.

