Co się wydarzyło w Cerekwi?
W czwartek 5 listopada 2026 roku, kilka minut po godzinie 17, oficer dyżurny policji dostał zgłoszenie o kolizji w Cerekwi. Według policji łoś wszedł na jezdnię gwałtownie i bezpośrednio przed jadący samochód osobowy marki Opel. Kierowca, 35-letni mężczyzna, nie miał szans, żeby ominąć zwierzę ani zatrzymać auto.
Skończyło się bez obrażeń wśród ludzi, co przy zderzeniu z tak dużym zwierzęciem wcale nie jest oczywiste. Łoś nie przeżył zderzenia.
Dlaczego zderzenie z łosiem jest tak groźne?
Łoś to największy przedstawiciel jeleniowatych w Polsce. Dorosły byk może ważyć ponad 500 kg, a w kłębie mierzy blisko 2 metry. Ta budowa sprawia, że kolizja z łosiem przebiega inaczej niż na przykład z sarną czy dzikiem.
- Wysoko zawieszony tułów. Łoś ma długie nogi, więc maska auta podcina mu nogi, a cały ciężar ciała spada na przednią szybę i dach.
- Duża masa. Nawet przy umiarkowanej prędkości siła uderzenia może zgnieść kabinę pasażerską.
- Ciemne umaszczenie. Brązowo-czarna sierść zlewa się z otoczeniem po zmroku, a ponieważ oczy łosia są wysoko, często nie odbijają świateł mijania.
- Nieprzewidywalne zachowanie. Łoś potrafi zatrzymać się na środku jezdni, zawrócić albo nagle zmienić kierunek.
Dlatego policja przypomina, że zderzenie z leśnym zwierzęciem może oznaczać nie tylko straty materialne, ale też zagrożenie dla zdrowia i życia osób w samochodzie.
Listopad, czyli czas szczególnej ostrożności
Jesień to okres, w którym dzikie zwierzęta są bardzo aktywne. Wcześnie zapadający zmrok sprawia, że wieczorne powroty z pracy wypadają w porze, gdy zwierzęta wychodzą żerować i przemieszczają się między lasem a polami. Do tego dochodzą:
- mokra nawierzchnia i liście na jezdni, przez które droga hamowania się wydłuża,
- mgły ograniczające widoczność, częste o tej porze roku,
- drogi przecinające naturalne szlaki migracji zwierząt.
W zdarzeniu w Cerekwi wszystko to się zbiegło: późne popołudnie w listopadzie, czyli praktycznie już po zmroku i teren, na którym występują dzikie zwierzęta.
Najczęstsza przyczyna: zbyt duża prędkość
Policja zwraca uwagę, że kolizje z dzikimi zwierzętami bardzo często wynikają z nadmiernej prędkości. Szybko jadące auto ma mniej czasu na manewr i dłuższą drogę hamowania. Kilka kilometrów na godzinę mniej może przesądzić o tym, czy kierowca zatrzyma się przed zwierzęciem, czy w nie uderzy.
Jak zmniejszyć ryzyko zderzenia z dzikim zwierzęciem?
- Zwolnij w lesie i przy polach, zwłaszcza o świcie i o zmierzchu.
- Nie lekceważ znaku A-18b „uwaga, dzikie zwierzęta”. Stoi tam, gdzie zwierzęta często przechodzą przez drogę.
- Obserwuj pobocza, a nie tylko pas przed maską.
- Używaj świateł drogowych, gdy nie oślepiasz innych kierowców, bo wcześniej zobaczysz sylwetkę zwierzęcia.
- Pamiętaj, że rzadko idzie tylko jedno zwierzę. Za pierwszym mogą pojawić się kolejne.
- Nie wykonuj gwałtownych skrętów. Lepiej mocno hamować na wprost, niż zjechać do rowu albo na przeciwny pas.
Co zrobić po zderzeniu ze zwierzęciem?
- Włącz światła awaryjne, ustaw trójkąt ostrzegawczy i zabezpiecz miejsce zdarzenia.
- Sprawdź, czy nikt nie jest ranny. W razie potrzeby zadzwoń pod numer 112.
- Powiadom policję, która pomoże też ustalić, kogo zawiadomić w sprawie zwierzęcia.
- Nie podchodź do rannego zwierzęcia. Przestraszony i obolały łoś może być bardzo niebezpieczny.
- Zrób zdjęcia miejsca, auta i oznakowania drogi, bo przydadzą się przy likwidacji szkody.
Łoś, czyli cenny mieszkaniec polskich lasów
Każda taka kolizja to także strata dla przyrody. Od 2001 roku w Polsce obowiązuje moratorium na polowania na łosie, a populacja tego gatunku powoli się odbudowuje i zasiedla nowe tereny, także w centralnej Polsce, w tym na Mazowszu. Rośnie więc szansa na spotkanie łosia w miejscach, w których kiedyś pojawiał się rzadko. Ostrożna jazda chroni nie tylko nas, ale też te piękne zwierzęta.

