Zima nie oszczędza dzikich zwierząt. Ranna sowa błotna trafiła do Leśnego Pogotowia

Znaleziona na polach w Gorzyczkach ranna sowa błotna to tylko jeden z wielu przypadków, z jakimi tej zimy mierzy się Leśne Pogotowie Ośrodek Rehabilitacji i Schronisko dla Dzikich Zwierząt w Mikołowie. Mróz, śnieg i kolizje drogowe sprawiają, że do ośrodka trafiają setki potrzebujących pomocy zwierząt. Historia sowy pokazuje, jak ważna jest szybka reakcja świadków.

Zima nie oszczędza dzikich zwierząt. Ranna sowa błotna trafiła do Leśnego Pogotowia
zdjęcie nadesłane
angle Spacer, który uratował życie
angle Rzadka sowa błotna w Polsce południowej
angle  Zima to lawina potrzebujących zwierząt
angle Jak postępować, gdy znajdziemy ranne zwierzę?

Spacer, który uratował życie

Do zdarzenia doszło podczas zwykłego spaceru z psem. Zwierzę nagle zaczęło szczekać, przyciągając uwagę właścicielki. Na polach w Gorzyczkach (gm. Gorzyce, woj. śląskie) kobieta zobaczyła sowę leżącą nieruchomo na ziemi – ptak nie był w stanie odlecieć.

- Na początku myślałam, że ptak jest martwy, ale gdy podeszłam bliżej, zobaczyłam, że żyje. Leżał nieruchomo i wyglądał na skrajnie wyczerpanego. Wiedziałam, że sama nie mogę mu pomóc – relacjonuje kobieta, która podzieliła się z nami swoją historią.

Spacerowiczka zabezpieczyła sowę i zadzwoniła do Leśnego Pogotowia. Pracownik ośrodka dotarł na miejsce około godzinę po zgłoszeniu i przewiózł ptaka do Mikołowa.

Rzadka sowa błotna w Polsce południowej

Znaleziony ptak to sowa błotna, gatunek rzadko spotykany w Polsce, zwłaszcza na południu kraju.

- Sowa błotna gniazduje głównie na północy Polski. Na Śląsku jest widywana sporadycznie, dlatego każde takie zgłoszenie jest dla nas wyjątkowe – mówi Jacek Wąsiński z Leśnego Pogotowia.

Ptak przebywa obecnie w ośrodku i wymaga intensywnej opieki.

- Sowa ma uszkodzone więzadło w skrzydle. Jest osłabiona, nie je samodzielnie i musimy ją dokarmiać. Trudno powiedzieć, co dokładnie się stało - mogła uderzyć w przeszkodę, ale przyczyn urazu mogło być znacznie więcej – dodaje Wąsiński.

 Zima to lawina potrzebujących zwierząt

Jak podkreśla właściciel Leśnego Pogotowia, styczeń okazał się wyjątkowo trudnym miesiącem.

- Prawdziwa zima zrobiła swoje. Mróz, śnieg i trudne warunki sprawiły, że trafia do nas ogromna liczba zwierząt. Tylko do tej pory przyjęliśmy już 126 pacjentów, a miesiąc jeszcze się nie skończył – mówi Wąsiński.

Do ośrodka trafiają głównie ptaki, sarny i zwierzęta powypadkowe. Są to często zwierzęta skrajnie osłabione, wychudzone, z poważnymi obrażeniami.

- Mamy bardzo dużo saren, ptaków postrzelonych, przemarzniętych sów, perkozów, kormoranów, a nawet młode gołębie wyrzucone do śmietników. Niestety, nie wszystkim da się pomóc, ale wiele z nich po rehabilitacji wraca na wolność – dodaje Wąsiński.

Jak postępować, gdy znajdziemy ranne zwierzę?

Leśne Pogotowie przypomina, że w takich sytuacjach najważniejsze jest bezpieczeństwo – zarówno zwierzęcia, jak i człowieka.

- Nigdy nie wiemy, jak ranne zwierzę zareaguje. Może być oszołomione, agresywne albo sprawiać wrażenie oswojonego. Ma ostre pazury i dziób, może zrobić krzywdę – ostrzega Wąsiński.

Eksperci radzą:

  • zapewnić zwierzęciu ciszę i spokój,
  • nie robić zdjęć ani nie przyciągać gapiów,
  • w miarę możliwości odizolować je w bezpiecznym miejscu,
  • skontaktować się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt, urzędem gminy, strażą miejską lub pod numerem 112.

W przypadku kolizji drogowej z udziałem dzikiego zwierzęcia należy zabezpieczyć miejsce zdarzenia i nie usuwać samodzielnie dużych zwierząt, takich jak sarna czy dzik. Oddalenie się z miejsca wypadku jest przestępstwem.

- Osoba zgłaszająca nie ponosi żadnych kosztów. Służby mają obowiązek pomóc zwierzęciu. Warto też zapytać, gdzie trafi ranne zwierzę i czy otrzyma fachową opiekę  – podkreśla Jacek Wąsiński. 

Wzrost kolizji z dzikimi zwierzętami – co robić w przypadku zderzenia?
Czytaj również: Wzrost kolizji z dzikimi zwierzętami – co robić w przypadku zderzenia? Maj to okres wzmożonej aktywności dzikich zwierząt, co niestety przekłada się na...
Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
Średnia ocena artykułu: 5,0 / 5
star star star star star
Czy kiedykolwiek znalazłeś lub próbowałeś pomóc rannemu dzikiemu zwierzęciu?
Tak, ale nie udało się pomóc
Nie, ale wiem, gdzie zadzwonić w razie potrzeby
Nie, nigdy nie miałem takiej sytuacji
Tak, udało mi się pomóc
Obserwuj nas na Google News
gn
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Co zrobić, gdy znajdę ranne dzikie zwierzę?

Najważniejsze jest bezpieczeństwo – zapewnij zwierzęciu ciszę i spokój, nie dotykaj agresywnych lub oszołomionych zwierząt, a następnie skontaktuj się z ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt, urzędem gminy, strażą miejską lub pod numerem 112.

Czy każda osoba zgłaszająca ranne zwierzę ponosi koszty opieki?

Nie. Osoba, która znajduje ranne zwierzę, nie ponosi żadnych kosztów. Służby i ośrodki mają obowiązek zapewnić fachową pomoc i opiekę.

Jak rozpoznać rzadkie gatunki ptaków, np. sowę błotną?

Sowa błotna gniazduje głównie na północy Polski i jest rzadko widywana na południu. Ma charakterystyczny wygląd i nie zachowuje się jak oswojone zwierzę. Jeśli znajdziesz ptaka, którego nie znasz, najlepiej nie ruszać go i natychmiast skontaktować się ze specjalistami.