Jeleń z plecakiem potrzebował pomocy
O jeleniu poruszającym się z plecakiem zaczepionym o poroże poinformowano Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, Oddział w Krynicy-Zdroju. Zwierzę było widywane w Zakopanem, w rejonie Oberconiówki, pomiędzy Antałówką a Olczą.
Jak informował TOZ, jeleń od kilku dni poruszał się z przedmiotem, najprawdopodobniej plecakiem, który zaczepił się o jego poroże. Dla zwierzęcia oznaczało to dodatkowy ciężar, ale przede wszystkim ryzyko, że plecak zaczepi o ogrodzenie, gałęzie albo inne elementy znajdujące się w jego otoczeniu.
W takiej sytuacji jeleń mógł zostać uwięziony i doznać poważnych obrażeń.
TOZ przygotowywał interwencję
Organizacja rozpoczęła działania, które miały doprowadzić do bezpiecznego uwolnienia jelenia. Do pomocy zaproszono lek. wet. Marcina Pałysa, który ma doświadczenie w pracy z dzikimi i nieudomowionymi zwierzętami.
Plan zakładał wykorzystanie odpowiedniego sprzętu do czasowego farmakologicznego unieruchomienia jelenia. Jak podkreślało TOZ, lekarz weterynarii miał wykonać swoją pracę pro bono. W związku z akcją miał pokonać niemal 500 kilometrów.
Problemem pozostawało jednak znalezienie jelenia. Organizacja poprosiła o pomoc mieszkańców Oberconiówki, Antałówki, Olczy i okolic. Każda informacja o miejscu, w którym widziano zwierzę, mogła pomóc w przeprowadzeniu interwencji.
Turyści uwolnili jelenia
Ostatecznie do akcji nie trzeba było czekać na zaplanowaną interwencję. W Zakopanem przebywali pan Mariusz i jego syn Mateusz. Mężczyźni usłyszeli o jeleniu potrzebującym pomocy i postanowili działać.
Udało im się uwolnić zwierzę od plecaka zaczepionego o poroże. Jeleń odzyskał swobodę, a niebezpieczny balast został usunięty.
TOZ Oddział w Krynicy-Zdroju podziękował obu mężczyznom za pomoc. Jak podkreśliła organizacja, pan Mariusz i Mateusz przyjechali do Zakopanego z województwa warmińsko-mazurskiego. Nie byli więc mieszkańcami regionu, a mimo to zdecydowali się zaangażować w pomoc zwierzęciu.
- Nie zrobili tego dla rozgłosu. Zrobili to dlatego, że los zwierzęcia nie był im obojętny – napisało Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce, Oddział w Krynicy-Zdroju.
Organizacja podziękowała ojcu i synowi również za poświęcony czas i determinację.
- Przede wszystkim dziękujemy za to, że nie przeszliście obojętnie obok cierpienia zwierzęcia.
Jak pomagać dzikim zwierzętom?
Historia jelenia pokazuje, że szybka reakcja może mieć ogromne znaczenie, gdy dzikie zwierzę znajduje się w niebezpieczeństwie. Nie zawsze jednak najlepszym rozwiązaniem jest samodzielna interwencja.
Jeśli zauważymy dzikie zwierzę, które potrzebuje pomocy, przede wszystkim zachowajmy bezpieczną odległość i nie płoszmy go. Warto zapamiętać dokładne miejsce, w którym je widzieliśmy, a jeśli jest to możliwe bez zbliżania się do zwierzęcia – zrobić zdjęcie lub nagrać krótki film.
Takie informacje można przekazać służbom lub organizacji zajmującej się pomocą dzikim zwierzętom. W przypadku dużych zwierząt, takich jak jelenie, szczególnie ważne jest, aby nie próbować ich łapać, gonić ani osaczać.
Odpowiedzialna pomoc może polegać przede wszystkim na tym, żeby zauważyć problem, przekazać dokładną informację i pozwolić osobom z odpowiednim doświadczeniem zająć się zwierzęciem.

