Czy właściciel psa może sam ocenić w domu?
Oczywiście, że tak! Nikt nie zna lepiej swojego pupila niż jego opiekun, dlatego nie zawsze będzie mógł określić dokładnie, z którą kończyną jest kłopot, ale już będzie bardziej się przyglądał ruchom psa, a to już połowa sukcesu!
Codzienna obserwacja psa jest bardzo ważna, aby szybko wychwycić nieprawidłowości w zachowaniu i chodzie psa. Na co zwracać najbardziej uwagę:
- Niechęć do ruchu i zabawy.
- Ospałość, apatyczność.
- Słabsza kondycja podczas spaceru.
- Niechęć do podnoszenia jednej łapy i przenoszenia ciężaru ciała na resztę kończyn opartych na podłodze.
- Odciążanie jednej kończyny w pozycji stojącej.
- Kulawizna pojawiająca się po zabawie, po spacerze lub dłuższym wysiłku.
- „Przeskakiwanie" kończynami podczas wchodzenia po schodach.
- Kulawizna pojawiająca się po wchodzeniu/schodzeniu z górki.
- Przy głaskaniu wyczuwalny obrzęk lub ciepłota w okolicy stawu.
- Zmiana ustawienia łap podczas siadu, szerokie rozstawienie bioder.
- Brak koordynacji podczas swobodnego ruchu i w domu.
- Ślizganie się na niestabilnych podłożach – śliskie kafle, panele.
- Niechęć do wskakiwania na kanapę i zeskakiwania.
- Problem ze wstawaniem z legowiska z rana.
- Reakcja agresywna lub widoczny dyskomfort przy dotyku konkretnej partii ciała.
- Problem z pobieraniem pokarmu z niżej ustawionych misek – może świadczyć o problemach z odcinkiem szyjnym kręgosłupa.
Każdy z nas ma swoją rutynę, tak samo nasze pupile. Jeśli coś nas zaniepokoi, pojawi się jakieś odstępstwo od normy – np. psiak, który witał nas zawsze w progu teraz nie przychodzi – warto skonsultować to ze specjalistami.
Czy nagranie wideo zrobione smartfonem psa ma realną wartość diagnostyczną dla specjalisty?
Tak, nagrania wideo często pomagają w wychwyceniu problemu, zwłaszcza wtedy, gdy kulawizna pojawia się sporadycznie, po konkretnym ruchu lub aktywności. Czasem też gołym okiem nie jesteśmy w stanie określić każdej nieprawidłowości, a dzięki opcji „slow motion" w naszych telefonach mamy możliwość pauzy i analizy każdego ruchu, długości kroku lub wychwycenia delikatnych ruchów głową, które często pojawiają się przy kulawiznach kończyn przednich.
Poza tym – zwierzak w gabinecie potrafi się zestresować, a co za tym idzie – spiąć mięśnie i ukryć problem, a dzięki filmikom specjalista może pooglądać psa w różnych sytuacjach w naturalnym środowisku. Także tak, filmiki są świetnym uzupełnieniem badania wykonanego przez specjalistę.
Kiedy wystarczy wizyta u fizjoterapeuty weterynaryjnego, a kiedy konieczne są już specjalistyczne badania z użyciem zaawansowanego sprzętu?
Wizyta u zoofizjoterapeuty zalecana jest:
- psim / kocim seniorom – żeby zmniejszyć napięcia mięśniowe i sztywność mięśni, popracować nad mobilnością tkanek, wdrożyć terapię przeciwbólową (jeśli jest taka konieczność)
- szczeniętom – jako element profilaktyki urazów (praca nad koordynacją, wzmacnianie mięśni) oraz jako element terapii behawioralnej lub przygotowania do wystaw
- psom / kotom dorosłym – towarzyszącym lub pracującym – w celu zniwelowania napięć mięśniowych i wzmocnieniu mięśni, profilaktycznie
- psom / kotom otyłym – otyłość sprzyja procesom degeneracyjnym stawów, często wiąże się to z bólem, dlatego wdraża się plan leczenia i plan zrzucenia kilku kilogramów
Nieraz jest też tak, że fizjoterapeuta w badaniu wyczuje coś, co będzie wymagało sprawdzenia w obrazowaniu i wdrożenia leczenia farmakologicznego. Jeśli podczas badania pacjenta fizjoterapeuta stwierdzi nieprawidłowości – np. zaburzenia neurologiczne, uraz ostry lub nagły ból niewiadomego pochodzenia – wtedy kieruje się pacjenta do dalszej diagnostyki obrazowej i na wizytę ortopedyczną do specjalisty, aby postawił diagnozę. Współpraca weterynarza i zoofizjoterapeuty może być gwarantem lepszej opieki dla Państwa pupili.
Jakie są najczęstsze błędy właścicieli psów, przez które kulawiznę wykrywa się zbyt późno?
Głównym „grzeszkiem" jest bagatelizowanie wczesnych objawów kulawizny u zwierząt, często myślimy, że się porusza, rozchodzi i będzie dobrze. Często niestety dochodzi do tego, że pies lub kot uczy się żyć z tą kulawizną, dostosowuje swoje ruchy tak, aby jak najmniej obciążać te bolące lub sprawiające dyskomfort miejsce. Wtedy pojawiają się napięcia w innych miejscach spowodowane większym obciążeniem – tzw. kompensacje. Zwierzęta przystosowują się do bólu przewlekłego i nie pokazują później już tak silnych objawów.
Kolejny błąd często popełniany przez opiekunów to niezwracanie uwagi na małe zmiany w zachowaniu, w rutynie. Nawet drobne zmiany powinny nas już zaalarmować.
Profilaktyczne badania powinny być wykonywane przynajmniej raz w roku – badanie krwi, moczu, u starszych psów i kotów dodatkowo badanie kardiologiczne. Pomijanie tego często prowadzi do zbyt późnego wdrożenia leczenia.
Niestety, dużym błędem pośrednim jest również przekarmianie zwierzęcia. Często zrzuca się winę za to, że pies jest niechętny do ruchu na otyłość. Mówi się, że jest „leniwy". A przeważnie otyłe zwierzęta odczuwają dyskomfort ze względu na to, że dodatkowe kilogramy obciążają ich aparat ruchu i układ krwionośny, co nie pozwala im prowadzić aktywnego trybu życia.
Pamiętajmy również, że podeszły wiek nie może być wytłumaczeniem kulawizny. Jeśli psiak starszy kuleje, należy zacząć szukać przyczyny i wdrożyć w razie konieczności terapię przeciwbólową – np. fizjoterapię + farmakoterapię.
Podsumowanie – uważne oko opiekuna to pierwsza linia obrony
Kulawizna u psa rzadko pojawia się nagle – najczęściej poprzedzają ją drobne sygnały, które łatwo zbagatelizować: niechęć do zabawy, wolniejsze wstawanie, unikanie schodów. Codzienna obserwacja, nagranie podejrzanych ruchów smartfonem i szybka konsultacja z zoofizjoterapeutą lub lekarzem weterynarii to najprostszy sposób, by nie dopuścić do przewlekłego bólu i kompensacji. Twój pies nie powie Ci, że go boli – ale pokaże. Wystarczy patrzeć.
O autorce: Justyna Jóźwin-Sekuła
zootechnik, zoofizjoterapeutka i dietetyk zwierzęcy, właścicielka firmy Łapkoterapia w Syryni.
Swoją przygodę z fizjoterapią zwierzęcą rozpoczęła w 2019 roku, a rok później założyła własną firmę Łapkoterapia, w której od 2020 roku na co dzień pracuje z pacjentami czworonożnymi. Od 2023 roku dzieli się wiedzą także jako wykładowczyni Studium Fizjoterapii Zwierząt we Wrocławiu, prowadząc zajęcia na kursach zoofizjoterapii.
Absolwentka zootechniki na Uniwersytecie Przyrodniczym we Wrocławiu (2016), gdzie ukończyła również studia podyplomowe z pielęgniarstwa i chowu zwierząt towarzyszących (2017). Kwalifikacje zawodowe zoofizjoterapeutkizdobyła w Studium Fizjoterapii Zwierząt we Wrocławiu (2019), a dietetyka zwierzęcego – w warszawskim Ethoplanet (2021).
Stale poszerza swoje kompetencje – ma na koncie kilkadziesiąt kursów, szkoleń i webinarów, m.in. z zakresu kinesiotapingu, neurorehabilitacji funkcjonalnej, manipulacji powięziowej metodą Stecco (level I i II oraz Master Class), osteopatycznych strategii terapii psów, treningu motorycznego oraz rehabilitacji psich seniorów. Regularnie uczestniczy w konferencjach branżowych poświęconych fizjoterapii weterynaryjnej, behawiorystyce i żywieniu zwierząt.
W swojej pracy łączy wiedzę z zakresu fizjoterapii, dietetyki i treningu motorycznego, stawiając na kompleksową opiekę nad psami i kotami – od szczeniąt po seniorów.

