Border colie, który wcześniej zachowywał się normalnie, zaczął się bać. Unikał kontaktu i reagował inaczej niż wcześniej. Właściciel zwierzęcia postanowił sprawdzić, co dzieje się pod jego nieobecność, i zamontował kamerę. Nagrania miały ujawnić dramatyczną prawdę.
Jak przekazała policja:
- Podejrzenia właściciela potwierdziły się. Zabezpieczone nagranie z monitoringu zarejestrowało, jak 62-latek uderza psa metalową rurką oraz innymi przedmiotami. W wyniku zadawanych ciosów zwierzę doznało obrażeń, zaczęło kuleć na przednie łapy, wykazywało bolesność mięśni oraz stało się wyraźnie lękliwe wobec ludzi.
Ta historia pokazuje coś bardzo ważnego: psy często wcześniej sygnalizują, że potrzebują pomocy. Trzeba tylko nauczyć się zauważać te sygnały.
Kiedy strach psa powinien zaniepokoić?
Nie każdy przestraszony pies jest ofiarą przemocy. Zwierzęta mogą reagować lękiem z wielu powodów – choroby, bólu, złych doświadczeń z przeszłości czy stresu związanego ze zmianą otoczenia.
Są jednak sytuacje, których nie warto ignorować. Szczególną uwagę powinny zwrócić nagłe zmiany zachowania.
Pies może próbować powiedzieć, że coś jest nie tak, gdy:
- zaczyna bać się konkretnej osoby,
- chowa się przed domownikami,
- unika dotyku, choć wcześniej go lubił,
- kuli się przy podniesionym głosie lub gwałtownych ruchach,
- staje się nagle agresywny ze strachu,
- traci zainteresowanie jedzeniem, zabawą i kontaktem z człowiekiem.
Dla opiekuna ważne powinno być nie tylko to, co pies robi, ale też to, czego nagle przestał robić.
Pies, który cierpi, często milczy
Wiele osób wyobraża sobie, że krzywdzone zwierzę zawsze będzie głośno protestować – szczekać, uciekać albo próbować się bronić. W rzeczywistości część psów reaguje zupełnie inaczej.
Zwierzę może stać się ciche, apatyczne i wycofane. Może przestać szukać kontaktu z człowiekiem, siedzieć w jednym miejscu albo reagować lękiem na sytuacje, które wcześniej były dla niego normalne.
Takie zachowanie bywa mylone z „trudnym charakterem” albo nieposłuszeństwem. Tymczasem często jest to sygnał stresu.
Zaufanie psa łatwo stracić, trudniej odbudować
Pies jest zwierzęciem bardzo uważnie obserwującym ludzi. Zapamiętuje nie tylko dobre doświadczenia, ale również sytuacje, które wywołały u niego strach.
Jeśli człowiek, który powinien zapewniać bezpieczeństwo, staje się źródłem zagrożenia, pies może przestać mu ufać. Nawet po zakończeniu trudnej sytuacji odbudowanie poczucia bezpieczeństwa może wymagać czasu i cierpliwości.
Dlatego tak ważna jest szybka reakcja, kiedy opiekun zauważa, że zwierzę zaczyna zachowywać się inaczej.
Co zrobić, gdy podejrzewamy, że zwierzę jest krzywdzone?
Najważniejsze jest, żeby nie przechodzić obok takiej sytuacji obojętnie. Jeśli coś wzbudza nasz niepokój, warto obserwować zwierzę i – jeśli jest to możliwe – dokumentować niepokojące zdarzenia.
W przypadku podejrzenia przemocy wobec zwierzęcia można zgłosić sprawę policji lub organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt.
Nie należy samodzielnie narażać się na konflikt ze sprawcą. Najważniejsze jest bezpieczeństwo zwierzęcia i skuteczne przerwanie sytuacji, w której może ono cierpieć.
Jakie konsekwencje grożą za znęcanie się nad zwierzętami?
W tej sprawie 62-letni mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad psem. Jak poinformowała policja, przyznał się do zarzucanego czynu i poddał się dobrowolnie karze. Prokurator zawnioskował o wymierzenie mu grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 20 zł każda, pięcioletni zakaz posiadania psów oraz nawiązkę w wysokości 5 tys. zł na cel związany z ochroną zwierząt.
Przypomnijmy, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt znęcanie się nad zwierzęciem jest przestępstwem. W zależności od okoliczności sprawcy może grozić kara pozbawienia wolności, a sąd może również orzec zakaz posiadania zwierząt oraz obowiązek zapłaty nawiązki na cele związane z ich ochroną.

