Co się wydarzyło? Rekonstrukcja wydarzeń
W poniedziałek, 3 sierpnia 2026 roku, do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie, za pośrednictwem kliniki przy ul. Sienkiewicza w Ciechanowie, trafiły trzy maleńkie kundelki: Fibi – samiec, Figo – samiec, Figa – suczka.
- 3 sierpnia 2026 roku do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie, z kliniki na ul. Sienkiewicza, trafiły znalezione na terenie miasta Ciechanów trzy zaledwie pięciotygodniowe szczenięta – dwa samce, Fibi i Figo, oraz suczka Figa - czytamy w socialach Schronikska.
Wszystkie miały zaledwie pięć tygodni. Zamiast poznawać świat u boku matki, musiały zmierzyć się z obrażeniami, jakich żadne zwierzę nigdy nie powinno doświadczyć. Jak przekazało schronisko w mediach społecznościowych, Figo i Figa miały brutalnie ponacinane uszy, natomiast Fibiemu uszy obcięto niemal całkowicie. Rany w momencie znalezienia szczeniąt były już zainfekowane.
- Ktoś zrobił im niewyobrażalną krzywdę. Figo i Figa miały brutalnie ponacinane uszy, natomiast Fibiemu uszy zostały obcięte niemal całkowicie. Rany były już zainfekowane.
Sprawę nagłośniły lokalne i ogólnopolskie media, po czym zajęła się nią policja. Nadkomisarz Jolanta Bym z Komendy Powiatowej Policji w Ciechanowie przekazała, że funkcjonariusze podjęli działania po publikacjach medialnych, a wcześniej do komendy nie wpłynęło w tej sprawie żadne zgłoszenie. Śledczy ustalają dziś, gdzie, kiedy i przez kogo szczenięta zostały okaleczone.
Wyścig z czasem: operacja w klinice w Mławie
Stan szczeniąt wymagał natychmiastowej interwencji. Jeszcze tego samego dnia, 3 sierpnia, trafiły do Kliniki Weterynaryjnej Centaur w Mławie, gdzie lekarze weterynarii przeprowadzili zabiegi rekonstrukcji małżowin usznych.
To ważne rozróżnienie, o którym warto pamiętać: operacja nie miała charakteru wyłącznie kosmetycznego. Jak podkreśla schronisko, celem zabiegów było przede wszystkim umożliwienie prawidłowego funkcjonowania uszu w przyszłości – a nie tylko poprawa ich wyglądu. Uszy u psów pełnią kluczową rolę nie tylko w słyszeniu, ale też w komunikacji między zwierzętami oraz w regulacji temperatury ciała, dlatego tak poważne uszkodzenia małżowin usznych mogłyby w przyszłości odbić się na jakości życia szczeniąt, gdyby nie zostały odpowiednio zaopatrzone.
Dlaczego infekcja była tak groźna dla tak małych zwierząt?
U pięciotygodniowych szczeniąt układ odpornościowy dopiero się kształtuje. W tym wieku maluchy są znacznie bardziej narażone na:
- szybkie rozprzestrzenianie się zakażenia w organizmie,
- odwodnienie i wyniszczenie związane z bólem i stresem,
- powikłania gojenia się ran, jeśli leczenie nie zostanie wdrożone natychmiast.
Dlatego czas, jaki upłynął między znalezieniem szczeniąt a rozpoczęciem leczenia, miał kluczowe znaczenie dla ich dalszych rokowań.
Powrót do schroniska i kwarantanna
Po zabiegach w Mławie Fibi, Figo i Figa wróciły do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie. Obecnie przebywają na kwarantannie w szpitaliku, pod stałą opieką personelu, i otrzymują wszystkie niezbędne leki. Jak podkreśla schronisko, teraz najważniejsze jest, by szczenięta mogły w spokoju wracać do zdrowia – bez pośpiechu i dodatkowego stresu.
Pracownicy placówki nie kryją emocji. Opiekunowie, technicy weterynarii i pozostali członkowie załogi schroniska zgodnie przyznają, że trudno im uwierzyć, iż ktoś mógł skrzywdzić tak bezbronne stworzenia. Deklarują też, że zrobią wszystko, aby od teraz szczeniaki kojarzyły kontakt z człowiekiem wyłącznie z bezpieczeństwem i troską.
Co grozi sprawcy okaleczenia zwierząt?
Znęcanie się nad zwierzętami jest w Polsce przestępstwem, a nie wykroczeniem. Reguluje je Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. 2023.0.1580 t.j.), a konkretne sankcje określa jej art. 35.
Zgodnie z tym przepisem:
- za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat,
- jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem – kara wynosi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności,
- sąd obligatoryjnie orzeka nawiązkę w wysokości od 1000 do 100 000 zł na cel związany z ochroną zwierząt,
- możliwy jest też przepadek zwierzęcia oraz zakaz posiadania zwierząt przez skazanego.
Biorąc pod uwagę charakter obrażeń opisywanych przez schronisko – celowe okaleczenie uszu u tak małych zwierząt – w grę może wchodzić właśnie kwalifikacja czynu jako działania ze szczególnym okrucieństwem, choć ostateczną ocenę prawną wyda sąd po zakończeniu postępowania prowadzonego przez policję. Do czasu prawomocnego wyroku osobie odpowiedzialnej za czyn przysługuje domniemanie niewinności.
Jak rozpoznać, że zwierzę padło ofiarą przemocy?
Historia Fibiego, Figo i Figi to bolesne przypomnienie, że przemoc wobec zwierząt bywa dobrze ukryta. Warto wiedzieć, na jakie sygnały zwracać uwagę, jeśli podejrzewamy, że zwierzę mogło zostać skrzywdzone:
- świeże lub gojące się rany, szczególnie o regularnym, „chirurgicznym” kształcie,
- oznaki infekcji: ropienie, obrzęk, nieprzyjemny zapach z rany,
- lęk przed kontaktem z ludźmi, drżenie, kulenie się,
- widoczne wychudzenie lub odwodnienie,
- ślady po więzach, uwięzi lub unieruchomieniu.
Jeśli zauważymy takie objawy u zwierzęcia bezdomnego lub podejrzewamy, że dzieje się coś niepokojącego u zwierzęcia sąsiada czy znajomego, najlepiej jak najszybciej skontaktować się z najbliższym schroniskiem, strażą miejską lub policją. Można też zgłosić sprawę do lokalnej organizacji zajmującej się ochroną zwierząt – takie podmioty mają prawo działać jako pokrzywdzony w postępowaniu karnym dotyczącym znęcania się nad zwierzętami.
Co dalej z Fibim, Figo i Figą?
Na razie priorytetem pozostaje leczenie i rekonwalescencja. Schronisko w Pawłowie zapowiedziało, że dopiero po zakończeniu procesu zdrowienia rozpocznie poszukiwania odpowiedzialnych, kochających domów dla trójki rodzeństwa. Placówka liczy też na pomoc czytelników i internautów w znalezieniu dla szczeniąt rodzin, na jakie – jak podkreślają opiekunowie – naprawdę zasługują.
Historia Fibiego, Figo i Figi pokazuje, jak wiele potrafi zmienić szybka reakcja – zarówno tych, którzy znaleźli poszkodowane zwierzęta, jak i personelu weterynaryjnego, który podjął się skomplikowanego zabiegu ratującego funkcjonowanie uszu maluchów. To także przypomnienie, że za każdym takim zdarzeniem stoi konkretna odpowiedzialność prawna – i że zgłaszanie podejrzeń o krzywdzenie zwierząt naprawdę ma sens.
Źródła
Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Pawłowie – wpis na Facebooku (główne źródło informacji cytowane przez media; link do konkretnego posta nie został podany w briefie – do uzupełnienia przed publikacją, jeśli chcemy linkować bezpośrednio do źródła).
Wprost.pl, „Ciechanów. Ktoś okaleczył szczenięta. Rany były zainfekowane” – https://www.wprost.pl/zycie/12407706/ciechanow-ktos-okaleczyl-szczenieta-rany-byly-zainfekowane.html
TVN Warszawa, „Ciechanów. Brutalnie okaleczone szczeniaki, jeden miał obcięte uszy” – https://tvn24.pl/tvnwarszawa/okolice/ciechanow-brutalnie-okaleczone-szczeniaki-jeden-mial-obciete-uszy-st9175560
WP Wiadomości, „Okaleczył trzy szczenięta. Zwyrodnialec poszukiwany przez policję” – https://wiadomosci.wp.pl/okaleczyl-trzy-szczenieta-zwyrodnialec-poszukiwany-przez-policje-7315262651176960a
InfoPrzasnysz, „Fibi, Figo i Figa – trzy okaleczone szczeniaki wracają do zdrowia” – https://www.infoprzasnysz.com/fibi-figo-i-figa-trzy-okaleczone-szczeniaki-wracaja-do-zdrowia-przeszly-rekonstrukcje-malzowin-usznych/
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt (Dz.U. 2023.0.1580 t.j.), art. 35 – rekomendowane źródło do weryfikacji: isap.sejm.gov.pl

