Trzy tygodnie cierpienia w zamkniętym mieszkaniu
Do ujawnienia sprawy doszło po zgłoszeniu, które dotarło do służb. Po wejściu do mieszkania policjanci znaleźli dwa psy - jeden był martwy, drugi w stanie skrajnego wychudzenia i odwodnienia.
Z relacji osób zaangażowanych w interwencję wynika, że zwierzęta przez około trzy tygodnie nie miały zapewnionego odpowiedniego dostępu do jedzenia ani wody. W mieszkaniu panował skrajny bałagan i silny fetor, a ślady wskazywały, że psy próbowały przetrwać w dramatycznych warunkach, niszcząc elementy wyposażenia w poszukiwaniu pożywienia.
Jak relacjonowali świadkowie, na miejscu panowały warunki określane jako skrajnie złe, a zwierzęta znajdowały się w stanie silnego wyniszczenia.
Wyrok sądu: więzienie i zakaz posiadania zwierząt
Sąd uznał Annę K. za winną znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem. Zapadł wyrok:
- 1,5 roku bezwzględnego pozbawienia wolności
- 12-letni zakaz posiadania zwierząt
- 8 tys. zł nawiązki na rzecz organizacji zajmującej się ochroną zwierząt
Na poczet kary zaliczono okres tymczasowego aresztowania, w którym kobieta przebywała od lipca do grudnia 2025 roku. Wyrok jest nieprawomocny.
Prokuratura wnioskowała o surowszą karę - 3 lata i 6 miesięcy więzienia - i nie wyklucza złożenia apelacji.
„To była gehenna dla tych zwierząt”
Według relacji osób zaangażowanych w sprawę, w tym przedstawicieli służb i strony społecznej, sytuacja w mieszkaniu była ekstremalna. Opisywano brak podstawowych warunków bytowych, ogromny bałagan oraz widoczne ślady długotrwałego zaniedbania.
Podkreślano również, że jeden z psów nie przeżył, a drugi trafił do leczenia w bardzo ciężkim stanie - silnie odwodniony i wyniszczony.
Głos organizacji prozwierzęcych: „to nie może kończyć się na takim wyroku”
W sprawę od początku zaangażowała się organizacja Sos Zwierz Aleksandrów Łódzki. Aktywiści podkreślają, że domagali się surowszej kary - nawet 4 lat pozbawienia wolności - i uważają, że obecny wyrok nie oddaje skali cierpienia zwierząt. Organizacja zapowiedziała złożenie apelacji, wskazując, że tylko bardziej stanowcze wyroki mogą realnie odstraszać przed podobnymi przypadkami w przyszłości.
- Czy to jest realna zapłata za piekło, jakie zgotowała tym psom? Naszym zdaniem – absolutnie nie. Porzucenie zwierzęcia to skazanie go na powolną, pełną strachu i głodu śmierć. Dlatego mówimy wprost: SKŁADAMY APELACJĘ! Będziemy walczyć w sądzie wyższej instancji o sprawiedliwy, maksymalny wymiar kary.
Źródło: TVN24 – Nakielnica: psy były zamknięte w mieszkaniu przez trzy tygodnie

