Sarna w potrzasku przy ul. Nehrebeckiego
Zgłoszenie wpłynęło do strażaków z Bielska-Białej. Mieszkańcy zauważyli, że dzika sarna nie może wydostać się z bramy jednej z posesji. Zwierzę najprawdopodobniej próbowało przecisnąć się przez wąską szczelinę i zaklinowało się w połowie drogi. W takiej sytuacji sarna nie jest w stanie uwolnić się sama. Każda próba szarpania się tylko pogarsza sprawę i grozi poważnymi urazami.
Na miejsce skierowano strażaków z OSP Kamienica-Bielsko-Biała. Ratownicy działali spokojnie i ostrożnie, bo w przypadku dzikich zwierząt pośpiech bywa groźny. Po uwolnieniu sarna oddaliła się o własnych siłach. Nie miała widocznych obrażeń, a jej zachowanie nie budziło niepokoju.
Dlaczego sarny zapuszczają się do miast?
Widok sarny na osiedlowej ulicy nikogo już nie dziwi. Te zwierzęta coraz częściej pojawiają się na obrzeżach miast, w parkach, na działkach i w ogrodach. Powodów jest kilka:
- Kurczenie się naturalnych siedlisk. Nowe osiedla i drogi powstają na terenach, które wcześniej były polami lub zaroślami.
- Łatwy dostęp do pożywienia. Przydomowe ogrody, krzewy ozdobne i trawniki kuszą zwłaszcza jesienią i zimą.
- Sezonowe wędrówki. Młode osobniki szukają nowych terytoriów i łatwo się gubią w zabudowanym terenie.
- Brak naturalnych drapieżników w pobliżu miast sprawia, że sarny czują się tam stosunkowo bezpiecznie, aż do momentu, w którym napotkają przeszkodę.
Sarna europejska (Capreolus capreolus) to najmniejszy przedstawiciel jeleniowatych w Polsce. Dorosły osobnik waży zwykle od kilkunastu do około 30 kilogramów. Jest zwinna i smukła, dlatego często próbuje przeciskać się przez ogrodzenia i bramy. Niestety nie zawsze dobrze ocenia szerokość szczeliny.
Ogrodzenia i bramy: cicha pułapka dla dzikich zwierząt
Przypadek z ul. Nehrebeckiego nie jest odosobniony. Straż miejska, policja i strażacy w całej Polsce regularnie interweniują, gdy sarny zaklinują się w płotach, barierkach czy przęsłach bram. Najbardziej niebezpieczne są:
- ogrodzenia z pionowych prętów z szerokimi odstępami,
- bramy przesuwne i skrzydłowe ze szczelinami przy ziemi,
- siatki, w które zwierzę może się zaplątać,
- barierki przy drogach i ścieżkach rowerowych.
Zaklinowane zwierzę wpada w panikę. Szarpie się, może złamać nogę, zranić się lub udusić. Dodatkowym zagrożeniem jest stres. U dzikich zwierząt silny, długotrwały strach może prowadzić do tak zwanej miopatii pozaciągowej (wysiłkowej). To groźne uszkodzenie mięśni, które czasem ujawnia się dopiero kilka dni po zdarzeniu. Dlatego tak ważne jest, by akcja przebiegła szybko, w ciszy i przez osoby, które wiedzą, jak postępować.
Co zrobić, gdy zobaczysz sarnę w tarapatach?
Odruch, żeby pomóc samemu, jest naturalny i świadczy o empatii. W przypadku dzikiego zwierzęcia może jednak bardziej zaszkodzić niż pomóc. Oto najważniejsze zasady:
- Nie podchodź blisko. Sarna w panice może kopnąć racicami, a jej szarpanie przy próbie dotyku tylko się nasili.
- Zachowaj spokój i ciszę. Odsuń dzieci i psy, nie krzycz, nie rób zdjęć z bliska.
- Zadzwoń po pomoc. Powiadom straż miejską (tel. 986, jeśli działa w Twojej gminie), a gdy jej nie ma lub sytuacja jest groźna, zadzwoń pod numer alarmowy 112.
- Przekaż dokładną lokalizację. Podaj adres, opisz, gdzie i jak zwierzę utknęło oraz czy krwawi.
- Poczekaj na służby w bezpiecznej odległości. Jeśli możesz, obserwuj zwierzę z daleka i informuj dyżurnego o zmianach.
Czego nie robić:
- nie próbuj samodzielnie wyginać prętów ani ciągnąć zwierzęcia,
- nie podawaj jedzenia ani wody,
- nie zabieraj sarny do domu, nawet jeśli wydaje się spokojna.
Kto odpowiada za pomoc dzikim zwierzętom?
Zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt, sprawami zwierząt w gminie zajmują się władze samorządowe. W praktyce interwencje prowadzą straż miejska (w wielu miastach działają wyspecjalizowane ekopatrole), straż pożarna, policja lub wyznaczone przez gminę służby i ośrodki rehabilitacji dzikich zwierząt. Gdy zwierzę jest ranne, trafia pod opiekę lekarza weterynarii lub do ośrodka rehabilitacji.
To ważne, bo dzikie zwierzęta wymagają specjalistycznego podejścia. Do ich bezpiecznego uwolnienia czasem potrzebny jest sprzęt hydrauliczny do rozpierania prętów, a czasem obecność weterynarza.
Jak możemy zapobiegać takim sytuacjom?
Mieszkańcy domów przy terenach zielonych mogą sporo zrobić, by ograniczyć ryzyko:
- Zabezpiecz szczeliny w bramie i ogrodzeniu, np. siatką o drobnych oczkach w dolnej części.
- Regularnie sprawdzaj ogrodzenie po zmroku i o świcie, gdy sarny są najbardziej aktywne.
- Nie dokarmiaj dzikich zwierząt. Przyzwyczajenie do ludzkich siedzib zwiększa ryzyko kolejnych wypadków.
- Zachowaj ostrożność za kierownicą na drogach w pobliżu lasów i pól, szczególnie jesienią.
Szczęśliwy finał, ważna lekcja
Historia sarny z ul. Nehrebeckiego pokazuje, jak wiele zależy od czujności mieszkańców i szybkiej reakcji służb. Ktoś zauważył problem, zadzwonił po pomoc, a fachowcy zajęli się resztą. Dzięki temu zwierzę wróciło tam, gdzie jego miejsce: na wolność.
Pamiętajmy, że miasto coraz częściej dzielimy z dzikimi sąsiadami. Odrobina uwagi i wiedza o tym, jak się zachować, mogą uratować im życie.

