„Każde futro chce się do nas wprowadzić”. Irena Małysa opowiada o swojej Psiej Chatce

Pisarka Irena Małysa, autorka bestsellerowych powieści kryminalnych, debiutuje także w literaturze dziecięcej serią „Psia Chatka”, inspirowaną doświadczeniami z domu tymczasowego. W rozmowie ze Zwierzaki.info opowiada o codziennym życiu z psami po przejściach i o tym, jak adopcja uczy empatii – także najmłodszych czytelników.

„Każde futro chce się do nas wprowadzić”. Irena Małysa opowiada o swojej Psiej Chatce
archiwum prywatne
angle Jak działa dom tymczasowy?
angle Największe wyzwania w domu tymczasowym dla zwierząt
angle Codzienność w domu pełnym zwierząt
angle Historie, które poruszają najmocniej
angle Skąd pomysł na książkę?
angle Empatia jako najważniejsza lekcja
angle Rady dla osób opiekujących się psem z domu tymczasowego
angle O adopcji i odpowiedzialności

Jak działa dom tymczasowy?

Zwierzaki.info: Proszę powiedzieć parę słów o Pani domu tymczasowym oraz skąd wziął się pomysł na jego prowadzenie?

Irena Małysa: Do mojego domu tymczasowego trafiają bezdomne zwierzęta z różnych kryzysowych sytuacji, głównie z terenu mojego powiatu, choć czasem także z dalszych okolic. Najpierw otaczam je opieką, dbam o ich zdrowie, kąpię, odżywiam, uczę funkcjonowania w domu i socjalizuję z moimi psami rezydentami. Kiedy już staną na łapy i są gotowe na nowy etap, szukam dla każdego z nich odpowiedniego, odpowiedzialnego domu adopcyjnego, dopasowanego do jego potrzeb i charakteru.

Pomysł na prowadzenie domu tymczasowego zrodził się z potrzeby serca. Gdy odwiedzałam bezdomne zwierzęta w gminnej przechowalni, widziałam, że wiele z nich jest skazanych na schronisko i zapomnienie. Najpierw wyprowadzałam je na spacery, a później postanowiłam, że będę brała je do siebie, dając im bezpieczeństwo, opiekę i szansę na lepsze życie.

Największe wyzwania w domu tymczasowym dla zwierząt

Prowadzenie domu tymczasowego to duża odpowiedzialność. Co w Pani doświadczeniu jest największym wyzwaniem w codziennej opiece nad zwierzętami?

Najtrudniejsze są zawsze pierwsze dni po przybyciu nowego podopiecznego. To czas, w którym trzeba zadbać o stabilizację całego stada, które obecnie tworzą moi dwaj psi i dwaj koci rezydenci. Często trafiają do mnie psy skrajnie zaniedbane i chore, dlatego na początku muszę je izolować od pozostałych zwierząt, by zapewnić wszystkim bezpieczeństwo i odpowiednią opiekę.

Dużym wyzwaniem jest także to, że niektóre zwierzęta na początku próbują uciekać, bo jeszcze nas nie znają i nie czują się pewnie w nowym miejscu. Na szczęście zazwyczaj z czasem każde futro zaczyna czuć się u nas bezpiecznie i po prostu chce się do nas „wprowadzić”.

Codzienność w domu pełnym zwierząt

Jak wygląda typowy dzień w Pani domu tymczasowym?

Typowy dzień w domu tymczasowym wygląda właściwie tak, jak każdy dzień w domu pełnym zwierząt. Zaraz po przebudzeniu wypuszczamy je do ogrodu, żeby mogły się załatwić i trochę rozruszać. Staramy się karmić je jeszcze przed naszym śniadaniem, aby nie żebrały przy stole. Chwilę później wychodzimy na spacer.

Bardzo zależy nam na tym, żeby spacer był dla psów ciekawy i angażujący. Chowamy na przykład smakołyki w trawie albo w korze, wybieramy różne trasy i staramy się, by każdy spacer był dla nich nie tylko ruchem, ale też formą zabawy i pracy węchowej.

Później jedziemy do pracy, a psy czekają na nas w domu. Często jednak pracujemy zdalnie, więc wtedy leżą nam u stóp i spokojnie towarzyszą nam przez większą część dnia, czekając do popołudnia na kolejny spacer. Nie zawsze udaje się go odbyć, ale staramy się, by każdy dzień był dla nich bezpieczny, spokojny i pełen bliskości.

Historie, które poruszają najmocniej

Wśród Pani podopiecznych z pewnością trafiają różne, trudne przypadki. Czy któraś z historii szczególnie Panią poruszyła i dlaczego?

Każda historia moich podopiecznych jest niezwykle poruszająca. Często trafiają do mnie psy odebrane właścicielom, którzy traktowali je w okrutny sposób. Tym bardziej wzrusza mnie to, że mimo doznanej krzywdy wciąż potrafią tak bardzo kochać ludzi. Nadal są ufne, otwarte i spragnione czułości oraz bliskości.

Przebywanie z istotami tak delikatnymi i wrażliwymi jest dla mnie ogromnym przeżyciem i prawdziwą przyjemnością. To właśnie one każdego dnia przypominają mi, jak wielką siłę mają dobro, cierpliwość i miłość.

Skąd pomysł na książkę?

Pisze Pani przede wszystkim powieści kryminalne, a teraz stworzyła Pani swoją pierwszą książkę dla dzieci – „Psia Chatka. Szczeniaki w potrzebie”. Skąd wziął się pomysł na tę serię i czy inspiracją były Pani doświadczenia z domu tymczasowego?

Bardzo chciałabym, aby w przyszłości pojawiało się więcej takich domów tymczasowych jak mój – miejsc, które są realną i pełną ciepła alternatywą dla opieki schroniskowej. Wierzę jednak, że żeby mogło się to wydarzyć, najpierw musi zmienić się ludzka mentalność i sposób patrzenia na zwierzęta.

Dlatego postanowiłam zacząć od najmłodszych. Uznałam, że dzieci, które od początku uczą się wrażliwości, empatii i odpowiedzialności, będą w przyszłości w stanie naprawdę zmieniać świat. To właśnie ta myśl była dla mnie inspiracją do napisania książki.

Empatia jako najważniejsza lekcja

Jakie wartości chciała Pani przekazać dzieciom w swojej książce?

Chciałabym przede wszystkim uwrażliwiać dzieci i kształtować w nich empatię. Mali czytelnicy bardzo łatwo identyfikują się z bohaterami bajek, dlatego wierzę, że w historiach bezdomnych psów mogą dostrzec także drugą istotę – kogoś, kto potrzebuje wsparcia, troski i zrozumienia. Zależy mi na tym, aby te opowieści były dla nich czymś więcej niż tylko historią o zwierzętach, by stały się ważną metaforą.

W idealnym świecie, który media pokazują dzieciom, nie ma miejsca na bezdomność, cierpienie czy bezradność. Rzeczywistość jednak bywa inna, dlatego tak ważne jest, by od najmłodszych lat uczyć wrażliwości na los słabszych. W „Psiej Chatce” jest właśnie przestrzeń na empatię, dobro i gotowość do niesienia pomocy.

Rady dla osób opiekujących się psem z domu tymczasowego

Dla wielu osób opieka nad psem z domu tymczasowego może być wyzwaniem. Jakie rady dałaby Pani tym, którzy robią to po raz pierwszy?

Poradziłabym przede wszystkim, żeby się nie obawiali. Na początku często pojawia się niepokój – czy wszystko się uda, czy pies odnajdzie się w nowym miejscu i czy później znajdzie dobry dom stały. To zupełnie naturalne emocje, zwłaszcza gdy ktoś po raz pierwszy opiekuje się psem z domu tymczasowego.

Choć początki bywają trudne, warto dać sobie i zwierzęciu czas. Pies bardzo chce odnaleźć swoje miejsce w stadzie i potrafi nauczyć się naprawdę wiele, by móc w nim zostać.

Najważniejsze są cierpliwość, spokój i otwartość na potrzeby zwierzęcia, bo to właśnie one pomagają zbudować poczucie bezpieczeństwa i wzajemne zaufanie.

O adopcji i odpowiedzialności

Co chciałaby Pani powiedzieć naszym Czytelnikom o adopcji i odpowiedzialnej opiece nad zwierzętami?

Adopcja psa to jedno z najpiękniejszych doświadczeń, jakie możemy podarować sobie i jednocześnie przekazać naszym dzieciom jako ważną lekcję życia. Przyjaciół przecież się nie kupuje. Nie wybiera się ich ze względu na urodę, modę czy to, jak będą wyglądać u naszego boku. Przyjmuje się ich takimi, jacy są, razem z ich zaletami, słabościami i drobnymi mankamentami.

To właśnie na tym polega prawdziwa miłość i odpowiedzialność.

Tym różni się adopcja psa od wybierania go z hodowli spośród pięknych, modnych szczeniaków, które czasem mają być jedynie dodatkiem do naszego stylu życia – pasować do pięknego samochodu, domu czy wizerunku.

Pies nie jest ozdobą ani dopełnieniem luksusu. To żywa, czująca istota, która potrzebuje akceptacji, troski i domu, w którym będzie kochana za to, kim jest.

Dziękuję za rozmowę!

Irena Małysa – polska pisarka i autorka bestsellerowych powieści kryminalnych oraz literatury dziecięcej. Z wykształcenia pedagożka specjalna, mieszka w Makowie Podhalańskim, prowadzi własną firmę oraz dom tymczasowy dla bezdomnych zwierząt.

Debiutowała w 2021 roku powieścią „W cieniu Babiej Góry”, otwierającą serię o policjantce Baśce Zajdzie, która szybko zdobyła uznanie czytelników w całej Polsce.

W 2026 roku ukazała się jej nowa seria książek dla dzieci „Psia Chatka”, zainspirowana doświadczeniami z życia w domu tymczasowym.

„Opieka nad pupilem daje rytm i poczucie bycia potrzebnym”. Wywiad z psychologiem
Czytaj również: „Opieka nad pupilem daje rytm i poczucie bycia potrzebnym”. Wywiad z psychologiem Nie zawsze samotność oznacza bycie samemu – czasem wystarczy obecność wiernego pupila. Z...
Twoja opinia jest dla nas ważna - oceń artykuł:
Średnia ocena artykułu: 5,0 / 5
star star star star star
Obserwuj nas na Google News
gn