Dla rodziny taki spacer może stać się nie tylko sposobem na spędzenie czasu na świeżym powietrzu, ale też początkiem ciekawej przygody z przyrodą. Dziecko uczy się cierpliwości, poznaje zwierzęta żyjące w najbliższej okolicy i zaczyna zauważać szczegóły, które wcześniej łatwo było przeoczyć.
Kiedy najlepiej obserwować ptaki?
Ptaki można obserwować przez cały rok, ale ich zachowanie zmienia się wraz z porami roku. Wiosną szczególnie łatwo usłyszeć intensywny śpiew, natomiast latem w lesie robi się spokojniej. Pod koniec lata i jesienią można z kolei usłyszeć młode samce, które dopiero doskonalą swoje głosy.
Wakacje są dobrym momentem na obserwacje terenów otwartych i zbiorników wodnych. Warto wybrać się nad staw, jezioro, rzekę czy na wybrzeże. Nad morzem najlepiej pojawić się rano, zanim na plażach zrobi się tłoczno. Jak wskazuje prof. Mitrus, spacer między godziną 6 a 7 pozwala spokojnie obserwować ptaki i ich zachowanie.
To również dobry moment, by spróbować rozpoznawać mewy. Na polskim wybrzeżu można spotkać między innymi mewę śmieszkę, srebrzystą i białogłową. Początkowo mogą wydawać się bardzo podobne, ale przy regularnych obserwacjach łatwiej zauważyć różnice w wielkości, ubarwieniu, kolorze nóg czy dzioba.
Co zabrać na rodzinny spacer?
Podstawowym wyposażeniem obserwatora może być lornetka. Nie musi być profesjonalna ani kosztowna. Jej największą zaletą jest możliwość dokładnego przyjrzenia się ptakowi bez konieczności podchodzenia zbyt blisko.
Przydatny będzie również telefon lub aparat. Zdjęcie wykonane z odpowiedniej odległości można później spokojnie przeanalizować w domu i porównać z atlasem ptaków.
Początkujący mogą skorzystać także z aplikacji pomagających rozpoznawać gatunki na podstawie zdjęć lub głosów. Prof. Cezary Mitrus wymienia m.in. Merlin, BirdNET i iNaturalist. Warto jednak traktować ich wskazania jako podpowiedź, a nie ostateczne rozpoznanie. Aplikacje mogą się mylić, dlatego wynik dobrze jest zweryfikować w atlasie lub przewodniku.
Na spacer z dzieckiem warto zabrać również zwykły notes. Można w nim zapisywać nazwę ptaka, miejsce i godzinę obserwacji, jego wygląd oraz zachowanie. Dziecko może także spróbować go narysować.
Zacznijcie od ptaków, które spotykacie codziennie
Początkujący obserwatorzy często chcieliby od razu zobaczyć rzadki i wyjątkowy gatunek. Tymczasem znacznie więcej można nauczyć się, poznając ptaki, które są stale obecne wokół nas.
W parku można obserwować między innymi kosy, sikory, gołębie, sroki czy wrony. Nad wodą pojawiają się kaczki, łabędzie, czaple, kormorany i mewy.
Dobrym celem na pierwszy spacer może być rozpoznanie jednego nowego gatunku. Przy kolejnej wyprawie można spróbować odróżnić dwa podobne ptaki albo nauczyć się rozpoznawać charakterystyczny głos.
Z czasem dziecko zacznie zauważać, że ptaki różnią się nie tylko wyglądem, ale również sposobem poruszania się, żerowania czy reagowania na otoczenie.
Jak obserwować ptaki, żeby im nie przeszkadzać?
Najważniejsza zasada birdwatchingu brzmi: obserwujemy, ale nie ingerujemy w życie zwierząt.
Nie należy podchodzić do ptaków za wszelką cenę, płoszyć ich ani wchodzić w miejsca, w których mogą znajdować się gniazda. Szczególnie ważne jest zachowanie dystansu od gniazd, piskląt i ptaków prowadzących młode.
Podczas rodzinnego spaceru warto powiedzieć dziecku, że obserwator powinien poruszać się spokojnie, unikać gwałtownych ruchów i mówić ciszej. Lornetka pozwala dokładnie zobaczyć ptaka bez skracania dystansu.
Warto również wybierać wytyczone ścieżki i dostosować ubranie do pogody. Stonowane kolory mogą pomóc w mniej rzucającym się w oczy poruszaniu się po terenie.
Prof. Mitrus zwraca także uwagę, by nie przywabiać dzikich ptaków jedzeniem. Szczególnie wiosną i latem mają one dostęp do naturalnego pokarmu, a dokarmianie może przyzwyczajać je do bliskiego kontaktu z człowiekiem.
Trzeba zachować ostrożność również w pobliżu łabędzi. Dorosłe osobniki broniące gniazda lub młodych mogą reagować agresywnie.
Ptak z obrączką? Warto zrobić zdjęcie
Podczas obserwacji można czasem zauważyć ptaka z obrączką. Jeśli uda się odczytać jej oznaczenie, warto zapisać numer albo zrobić zdjęcie przez lornetkę.
Taką obserwację można zgłosić w systemie Polring prowadzonym przez Stację Ornitologiczną Polskiej Akademii Nauk. Dzięki takim zgłoszeniom można dowiedzieć się więcej o historii konkretnego ptaka, m.in. gdzie został zaobrączkowany i gdzie był wcześniej obserwowany.
Dla dziecka może to być dodatkowo ciekawa lekcja przyrody. Nagle ptak spotkany podczas rodzinnego spaceru przestaje być anonimowym zwierzęciem – można dowiedzieć się, skąd przybył i jak wyglądała jego wcześniejsza wędrówka.
Nie trzeba szukać rzadkich gatunków
Obserwowanie ptaków może wciągnąć właśnie dlatego, że nigdy nie wiadomo, co uda się zobaczyć. Czasem będzie to dobrze znany kos, innym razem nietypowo zachowująca się mewa, a przy odrobinie szczęścia również gatunek, którego wcześniej nie widzieliśmy.
Rzadkie ptaki rzeczywiście pojawiają się w Polsce. Niektóre trafiają tu wskutek wędrówek i zabłądzenia, a zmiany środowiska wpływają również na zasięg występowania poszczególnych gatunków.
Prof. Mitrus zwraca uwagę, że w Polsce zmienia się skład naszej awifauny. Niektóre gatunki zanikają, inne zwiększają liczebność, a jeszcze inne pojawiają się w nowych regionach. Przykładem jest czapla biała, która dawniej była dużą ornitologiczną rzadkością, a dziś jest znacznie częściej spotykana.
Nie trzeba jednak czekać na wyjątkowe odkrycie, żeby czerpać przyjemność z birdwatchingu. Najciekawsza obserwacja może wydarzyć się na osiedlowym trawniku, w miejskim parku albo nad pobliskim stawem.
Zróbcie z obserwowania ptaków rodzinną zabawę
Jeśli dziecko zainteresuje się ptakami, można stworzyć własny dziennik obserwacji. Każdy spacer może przynieść nowy wpis: nazwę gatunku, miejsce, godzinę, rysunek albo krótką informację o tym, co ptak robił.
Dobrym pomysłem jest również wyznaczanie małych celów. Podczas jednego spaceru spróbujcie znaleźć trzy różne gatunki. Innym razem skupcie się tylko na ptasich głosach albo spróbujcie odróżnić dwa podobne gatunki.
Z czasem zwykły spacer może zamienić się w hobby całej rodziny. A największą zaletą birdwatchingu jest to, że nie trzeba daleko wyjeżdżać ani wydawać dużych pieniędzy. Wystarczy wyjść z domu i zacząć patrzeć uważniej.
Materiał opracowany na podstawie materiału Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz wypowiedzi prof. Cezarego Mitrusa, ornitologa z Instytutu Biologii UPWr.

