Sprawę nagłośniło Stowarzyszenie Leśne Sprawy, które od lat apeluje o zmianę terminarza polowań tak, by nie kolidował z okresem lęgowym. Jak podkreśla organizacja, próby przesunięcia daty rozpoczęcia sezonu konsekwentnie napotykają sprzeciw Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) — organizacji, która zdaniem stowarzyszenia od lat skutecznie blokuje modyfikacje Prawa Łowieckiego.
Kim jest gołąb grzywacz i dlaczego budzi kontrowersje?
Grzywacz (Columba palumbus) to największy dziki gołąb występujący w Polsce. Ptak ten charakteryzuje się:
- długością ciała do ok. 45 cm i rozpiętością skrzydeł do ok. 80 cm,
- wyraźnymi białymi paskami na szyi i skrzydłach, które są jego cechą rozpoznawczą,
- dietą złożoną z nasion i pąków roślin, a wiosną i latem także owadów i pająków,
- sezonową wędrówką zimową do Europy Zachodniej w poszukiwaniu łagodniejszego klimatu.
Gatunek zasiedla zarówno duże kompleksy leśne, jak i parki miejskie, a gniazda zakłada blisko obrzeży lasów oraz w śródpolnych zadrzewieniach. Mimo dużej zwrotności w locie, grzywacze regularnie padają ofiarą jastrzębi — naturalnych drapieżników tego gatunku.
Jaką rolę grzywacz pełni w ekosystemie?
Grzywacz, choć bywa postrzegany wyłącznie jako gatunek łowny, odgrywa realną rolę w funkcjonowaniu ekosystemów leśnych i rolniczych. Żywiąc się głównie nasionami i pąkami roślin, ptak ten uczestniczy w naturalnym rozsiewaniu roślin na duże odległości — pokarm trawiony jest częściowo, a wydalane nasiona mogą kiełkować w nowych miejscach. W okresie lęgowym grzywacze polują też na owady i pająki, co czyni je elementem szerszej sieci zależności pokarmowych w lasach i na obrzeżach pól.
Gatunek ten pełni również funkcję ofiary dla drapieżników — przede wszystkim jastrzębi, dla których grzywacz bywa jednym z podstawowych źródeł pożywienia. Ograniczenie liczebności populacji grzywacza w wyniku intensywnych polowań może więc mieć pośredni wpływ na kondycję populacji drapieżników zależnych od tego gatunku, choć skala tego zjawiska w warunkach polskich nie została w materiale źródłowym oszacowana liczbowo.
Liczebność populacji i skala odstrzału
Materiał źródłowy Stowarzyszenia Leśne Sprawy mówi o ok. 20 tys. grzywaczy zabijanych rocznie w Polsce. Inne źródło branżowe — fundacja „Myśliwi w działaniu”, zrzeszająca środowiska łowieckie — podaje inne dane liczbowe dotyczące zarówno populacji, jak i skali odstrzału, dlatego warto zestawić obie perspektywy.
Według Monitoringu Pospolitych Ptaków Lęgowych (MPPL), prowadzonego od 2000 roku, populacja grzywacza w Polsce od lat wykazuje trend wzrostowy. W 2012 roku liczebność szacowano na 1,64–1,94 mln osobników, a według najnowszych danych przywoływanych przez „Myśliwi w działaniu” wzrost sięgnął ponad 200% stanu wyjściowego, co pozwala szacować obecną krajową populację na 3,28–3,88 mln osobników. Wielkość odstrzału w sezonie 2023/2024 wyniosła — według tego źródła — 8157 osobników, czyli ok. 0,025% populacji krajowej.
Ta liczba jest wyraźnie niższa niż 20 tys. rocznie przywoływane przez Stowarzyszenie Leśne Sprawy. Różnica może wynikać z odmiennych okresów, których dotyczą dane, innej metodologii liczenia lub odmiennych źródeł statystyk łowieckich — żadne z dwóch źródeł nie zostało w tym miejscu zweryfikowane niezależnie, dlatego czytelnik powinien traktować obie wartości z ostrożnością.
Spór o termin: 1 października czy 1 sierpnia?
Kwestia terminu rozpoczęcia sezonu była też przedmiotem dyskusji na poziomie ministerialnym. Państwowa Rada Ochrony Przyrody oraz Koalicja Niech Żyją! zgłosiły postulat, aby sezon polowań na grzywacza rozpoczynał się dopiero 1 października. Argumentem miała być metaanaliza Komisji Europejskiej wskazująca cały sierpień i wrzesień jako okres reprodukcji tego gatunku, a także dane z portalu ornitho.pl, gdzie w ostatnich latach zarejestrowano ponad 100 obserwacji aktywnych lęgów grzywacza stwierdzonych po 15 sierpnia.
Również Stowarzyszenie Leśne Sprawy zwraca uwagę, że 15 sierpnia część piskląt grzywacza wciąż przebywa w gniazdach i nie jest samodzielna. Oznacza to, że polowania mogą rozpoczynać się, zanim młode ptaki zdążą się usamodzielnić, co — zdaniem organizacji — stoi w sprzeczności z ideą racjonalnej gospodarki łowieckiej.
Eksperci Polskiego Związku Łowieckiego przedstawili odmienną interpretację tych danych. Ich zdaniem ponad 100 obserwacji lęgów w ostatnich latach oznacza w praktyce zaledwie kilkanaście przypadków rocznie, co — jak argumentują — nie ma wpływu na liczebność i dynamikę populacji w skali kraju. Wskazywali przy tym, że przy szacowanej populacji ok. 2 mln par, z których każda przystępuje do lęgu 2–3 razy w roku, w Polsce dochodzi rocznie do 4–6 mln prób gniazdowania grzywacza — co w ich ocenie czyni sporadyczne przypadki późnych lęgów statystycznie nieistotnymi dla całej populacji.
Co ciekawe, eksperci PZŁ nie tylko sprzeciwili się przesunięciu sezonu na październik, ale wnioskowali o zmianę w przeciwnym kierunku — rozpoczęcie polowań już od 1 sierpnia. Jako powód podali rosnący konflikt grzywaczy z uprawami słonecznika i grochu.
Źródła:
1. Stowarzyszenie Leśne Sprawy — komunikat z 15 sierpnia o rozpoczęciu sezonu polowań na grzywacze i inicjatywie „Zmieńmy Prawo Łowieckie na Dobre” (źródło: post/komunikat organizacji, przekazany bezpośrednio przez redakcję).
2. Lasy Państwowe — informacje biologiczne o gatunku grzywacz (Columba palumbus).
3. Fundacja Myśliwi w działaniu — dla ludzi i przyrody, „Grzywacz”, https://mysliwiwdzialaniu.pl/baza-wiedzy/grzywacz/ (dostęp: 17.08.2026; treść zaktualizowana 18.08.2025). Źródło reprezentujące perspektywę środowisk łowieckich, powołujące się na dane MPPL, ornitho.pl oraz stanowisko ekspertów PZŁ.

