Wystraszony pies czekał przed budynkiem
Policjanci Wydziału Prewencji Komisariatu Policji I w Wałbrzychu zostali skierowani na ul. Kasztelańską na Podzamczu. Na miejscu zastali mężczyznę, który wcześniej zauważył przed budynkiem zagubionego psa.
Czworonóg był wystraszony, a nie było wiadomo, kto jest jego właścicielem. Funkcjonariusze zabezpieczyli psa i przewieźli go do schroniska w Wałbrzychu, gdzie otrzymał opiekę i bezpieczne schronienie.
Policja zwraca się do osób, które rozpoznają psa lub wiedzą, do kogo może należeć, o kontakt ze schroniskiem w Wałbrzychu.
Chwilę później pomocy potrzebowała sowa
Niespełna 20 minut później funkcjonariusze otrzymali kolejne nietypowe zgłoszenie z Podzamcza. Tym razem na ul. Wieniawskiego znajdowała się sowa.
Ptak miał trudności z rozprostowaniem skrzydeł i nie był w stanie samodzielnie odlecieć. Policjanci zabezpieczyli sowę i przewieźli ją do lekarza weterynarii, gdzie otrzymała niezbędną pomoc.
Dalszą opiekę nad rannym ptakiem powierzono specjaliście.
Policjanci pomogli zwierzętom
Obie interwencje wydarzyły się podczas jednej nocnej służby. Jak podkreślają wałbrzyscy policjanci, ich praca obejmuje również sytuacje, w których pomocy potrzebują zwierzęta.
- Dla policjanta nie ma znaczenia, czy potrzebującym jest człowiek, zagubiony pies czy ranny ptak. Jeżeli życie, zdrowie lub bezpieczeństwo są zagrożone, liczy się szybka reakcja i właściwa pomoc – podkreśla podkom. Agnieszka Głowacka-Kijek z Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu.
W przypadku psa najważniejsze było zapewnienie mu bezpieczeństwa do czasu odnalezienia właściciela. Sowa wymagała natomiast pomocy specjalisty, dlatego została przekazana pod opiekę lekarza weterynarii.
Dwie nocne interwencje zakończyły się więc tym, co w takich sytuacjach najważniejsze – oba zwierzęta otrzymały pomoc i trafiły w bezpieczne miejsca.

