Do tragedii doszło w październiku 2025 roku w pobliżu prowadzonej przez oskarżonego strzelnicy sportowej. Jak ustalili śledczy, trzy psy wydostały się poza teren posesji i zaatakowały przechodzącego w pobliżu mężczyznę. Ofiara doznała rozległych ran kąsanych i szarpanych oraz zmiażdżenia tkanek miękkich kończyn. Pomimo wysiłków lekarzy mężczyzna zmarł trzy dni później.
Jak poinformowała Ewa Antonowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, śledztwo wykazało, że właściciel miał wiedzę o wcześniejszych agresywnych zachowaniach swoich psów.
– Z ustaleń śledztwa wynika, że oskarżony miał świadomość wcześniejszych agresywnych zachowań należących do niego psów oraz zagrożenia, jakie mogły stwarzać dla osób postronnych. Jednocześnie teren, na którym przebywały zwierzęta, nie był właściwie zabezpieczony przed ich wydostaniem się poza ogrodzenie – przekazała Ewa Antonowicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Zarzuty dotyczą nie tylko śmierci mężczyzny
Akt oskarżenia obejmuje również zarzut znęcania się nad zwierzętami. Według ustaleń śledczych psy przez dłuższy czas miały być utrzymywane w niewłaściwych warunkach.
Jak podkreśla prokuratura, zwierzętom nie zapewniono odpowiedniej opieki, właściwego żywienia ani możliwości zaspokajania podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku i kondycji.
– W toku postępowania ustalono również, że przez dłuższy czas psy były utrzymywane w niewłaściwych warunkach bytowych, bez zapewnienia im odpowiedniej opieki, właściwego żywienia oraz zaspokojenia podstawowych potrzeb wynikających z ich gatunku i kondycji – poinformowała Ewa Antonowicz.
Oskarżony nie przyznaje się do winy
54-letni mężczyzna nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia. Jak wskazuje prokuratura, nie znalazły one potwierdzenia w zgromadzonym materiale dowodowym. Również czynności przeprowadzone na wniosek obrony nie podważyły ustaleń śledztwa.
Mężczyzna nadal pozostaje tymczasowo aresztowany.
Kluczowe były opinie biegłych
Śledztwo obejmowało szeroki materiał dowodowy oraz liczne ekspertyzy specjalistyczne. Biegli analizowali między innymi zachowanie psów, metody ich szkolenia, warunki utrzymania oraz wpływ sposobu opieki nad zwierzętami na poziom ich agresji. Sporządzono również opinie z zakresu medycyny sądowej, biologii i innych dziedzin, które pozwoliły odtworzyć przebieg tragicznego zdarzenia.
Za zarzucane przestępstwo spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu ze skutkiem śmiertelnym 54-latkowi grozi kara od 5 lat pozbawienia wolności do dożywotniego pozbawienia wolności. O jego winie i odpowiedzialności zdecyduje Sąd Okręgowy w Zielonej Górze.

