Czym jest redyk i dlaczego owce wracają jesienią?
Redyk to jedna z najstarszych tradycji pasterskich polskich Karpat. Wiosną, w czasie redyku wiosennego, bacowie wyprowadzają owce na górskie hale i pastwiska, gdzie stada spędzają całe lato. Jesienią, gdy trawy na halach jest coraz mniej, a noce robią się zimne, kierdel (czyli stado owiec) wraca w doliny i do gospodarstw. To właśnie redyk jesienny.
Dla górali był to zawsze moment podsumowania sezonu – zwierzęta wracały do właścicieli, a baca rozliczał się z całego lata na hali. Dziś redyk jest też świętem lokalnej społeczności i jedną z największych atrakcji regionu.
W pasterskiej tradycji ważne są trzy postacie:
- baca – doświadczony pasterz, który odpowiada za całe stado i bacówkę,
- juhasi – pomocnicy bacy, którzy na co dzień doglądają owiec,
- psy pasterskie – niezastąpieni towarzysze, pilnujący, by żadna owca nie odłączyła się od kierdla.
Trzy dni Redyku Jesiennego w Szczawnicy – najważniejsze daty
Tegoroczna edycja jest wyjątkowa przede wszystkim ze względu na długość. Organizatorzy przygotowali trzy dni atrakcji, a kulminacją będą dwa pochody owiec:
8 października (czwartek) – początek święta, koncerty i atrakcje dla odwiedzających,
9 października (piątek) – Wędrowny Redyk bacy Józefa Klimowskiego,
10 października (sobota) – Wielki Finał i Szczawnicki Redyk bacy Andrzeja Majerskiego.
Szczegółowy program godzinowy dostępny jest na plakatach organizatora.
9 października: owce po 180 kilometrach wędrówki
Jednym z najciekawszych punktów programu będzie Wędrowny Redyk bacy Józefa Klimowskiego. Główne ulice Szczawnicy przemierzy kierdel prowadzony przez bacę, który od ponad 40 lat pokonuje ze swoimi owcami jedną z najdłuższych tras pasterskich w Polsce.
Trasa liczy około 180 kilometrów i prowadzi z Beskidu Niskiego na Podhale. To wędrówka, która wymaga od pasterzy ogromnego doświadczenia, a od zwierząt – kondycji. Przejście stada przez Szczawnicę będzie rzadką okazją, by zobaczyć na żywo tradycję, która od pokoleń jest częścią kultury polskich Karpat, a nie tylko jej rekonstrukcję.
10 października: Wielki Finał i tysiące owiec na ulicach
Najważniejszym momentem trzydniowego święta będzie Wielki Finał – Szczawnicki Redyk bacy Andrzeja Majerskiego. Tego dnia ulice miasta wypełnią tysiące owiec.
Kierdlowi towarzyszyć będą:
- bacowie i juhasi,
- psy pasterskie,
- barwna banderia konna,
- górale pienińscy,
- zespoły regionalne.
Góralska muzyka i charakterystyczny dźwięk setek pasterskich dzwonków stworzą widowisko, które najlepiej oglądać z bliska – choć, jak przy każdym spotkaniu z dużym stadem, z zachowaniem kilku prostych zasad.
Jak oglądać redyk, żeby nie przeszkadzać owcom?
Owce to zwierzęta stadne i płochliwe. W tłumie, hałasie i nowym otoczeniu łatwo je przestraszyć, a spłoszona owca może odłączyć się od stada lub zrobić sobie krzywdę. Jeśli wybierasz się na pochód, pamiętaj o kilku zasadach:
- stój na chodniku lub wyznaczonym miejscu – nie wchodź między owce,
- nie dotykaj i nie karm zwierząt – baca dba o ich dietę i zdrowie,
- nie wołaj i nie przywołuj psów pasterskich – one pracują i muszą skupić się na stadzie,
- własnego psa trzymaj na krótkiej smyczy – a jeśli źle znosi tłum, lepiej zostaw go w domu,
- pilnuj dzieci i wytłumacz im wcześniej, że owce nie są maskotkami,
- nie używaj lampy błyskowej tuż przy zwierzętach.
Dzięki temu redyk będzie przyjemny zarówno dla widzów, jak i dla jego głównych bohaterów – owiec.
Redyk w Międzynarodowym Roku Pastwisk i Pasterzy
Tegoroczny redyk ma także wymiar globalny. Zgromadzenie Ogólne ONZ na 76. sesji ogłosiło rok 2026 Międzynarodowym Rokiem Pastwisk i Pasterzy, a koordynację obchodów powierzono Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO). Celem jest zwrócenie uwagi na rolę pasterzy w ochronie bioróżnorodności, zapewnianiu bezpieczeństwa żywnościowego i gospodarowaniu terenami suchymi oraz górskimi dzięki wiedzy przekazywanej od pokoleń.
Według FAO pastwiska zajmują około połowy powierzchni lądów na świecie i są domem dla wyjątkowej przyrody oraz społeczności, które z nich żyją. Polskie Karpaty to mała, ale ważna część tej mapy. Wypas owiec na halach od wieków kształtuje górski krajobraz, a tradycja baców i juhasów jest żywym dziedzictwem, które warto pokazywać kolejnym pokoleniom.

