Siedem ognisk wścieklizny w Polsce
Główny Inspektorat Weterynarii opublikował 12 października aktualizację danych dotyczących wścieklizny w Polsce. Według komunikatu od początku 2026 roku potwierdzono siedem ognisk choroby.
Cztery z nich odnotowano w województwie lubelskim, a po jednym w województwach podlaskim, mazowieckim i podkarpackim.
Ostatnie z dotychczas wykrytych ognisk stwierdzono 2 października u lisa w miejscowości Żurawce, w gminie Lubycza Królewska, w powiecie tomaszowskim w województwie lubelskim.
W kwietniu zakażenie potwierdzono u kota w powiecie bialskim w województwie lubelskim. Chorobę stwierdzono także u jenota, kuny i lisów.
Szczegółowe informacje o lokalizacji ognisk oraz datach ich wykrycia publikuje Główny Inspektorat Weterynarii.
Wścieklizna jest groźna dla zwierząt i ludzi
Wścieklizna to wirusowa choroba zakaźna, która atakuje układ nerwowy ssaków, w tym ludzi. Po wystąpieniu objawów klinicznych jest niemal zawsze śmiertelna, dlatego tak ważne są profilaktyka i szybkie działanie po możliwym kontakcie z wirusem.
Do zakażenia może dojść przede wszystkim przez ugryzienie zakażonego zwierzęcia. Niebezpieczny może być również kontakt zakażonej śliny z uszkodzoną skórą lub błonami śluzowymi.
Zachowanie zwierzęcia nie zawsze pozwala rozpoznać chorobę. Niepokój powinny wzbudzić m.in. nagła, nietypowa agresja, nadmierne pobudzenie, zaburzenia koordynacji ruchowej, trudności z połykaniem lub wyraźna zmiana zachowania. Objawy mogą jednak wyglądać różnie, dlatego nie należy samodzielnie oceniać, czy zwierzę jest zakażone.
Jak chronić psa i kota przed wścieklizną?
Podstawą profilaktyki jest przestrzeganie obowiązujących zasad szczepień. W Polsce szczepienie przeciwko wściekliźnie jest obowiązkowe u psów, które ukończyły trzeci miesiąc życia. Należy zaszczepić je w ciągu 30 dni od ukończenia tego wieku, a następnie ponawiać szczepienie nie rzadziej niż co 12 miesięcy.
W przypadku kotów szczepienie przeciwko wściekliźnie nie jest powszechnie obowiązkowe na takich samych zasadach jak u psów, ale lekarz weterynarii może zalecić je w zależności od trybu życia zwierzęcia i lokalnego ryzyka. Szczególne znaczenie ma to w przypadku kotów wychodzących, które mogą mieć kontakt z dzikimi ssakami. W niektórych obszarach mogą obowiązywać dodatkowe ograniczenia lub nakazy wynikające z lokalnych przepisów.
Podczas spacerów warto trzymać psa pod kontrolą i nie dopuszczać do kontaktu z dzikimi zwierzętami. Nie należy dotykać znalezionych martwych lisów ani innych dzikich ssaków, a także próbować łapać zwierząt, które zachowują się nietypowo.
Jeśli zwierzę domowe zostanie pogryzione przez dzikie zwierzę lub dojdzie do podejrzanego kontaktu, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem weterynarii. Nie warto czekać na pojawienie się objawów.
Co zrobić po ugryzieniu przez podejrzane zwierzę?
Jeśli człowiek zostanie ugryziony, podrapany lub miał kontakt śliny zwierzęcia z uszkodzoną skórą albo błonami śluzowymi, powinien natychmiast dokładnie przemyć miejsce kontaktu wodą z mydłem i pilnie skontaktować się z lekarzem. Specjalista oceni ryzyko zakażenia i zdecyduje o konieczności profilaktyki poekspozycyjnej, w tym szczepienia.
Nie należy czekać na objawy ani zakładać, że zwierzę było zdrowe tylko dlatego, że nie wyglądało na chore. W przypadku wścieklizny szybka reakcja ma kluczowe znaczenie.
Aktualne dane GIW pokazują, że choroba nadal występuje w Polsce. Nie oznacza to, że każde spotkanie z dzikim zwierzęciem jest niebezpieczne, ale przypomina o znaczeniu szczepień, ostrożności i odpowiedniego postępowania po możliwym kontakcie z wirusem.

